Reklama
Brak zgody w sprawie GMO
Projekt przedstawiony przez Komisję w 2010 roku miał odblokować unijny proces podejmowania decyzji w sprawie genetycznie modyfikowanych upraw, umożliwiając niektórym krajom korzystanie z tej technologii i pozwalając innym na wprowadzenie zakazu jej stosowania.
Sprzeciw ze strony Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii doprowadził do braku porozumienia w tej sprawie. Propozycje muszą być przyjęte przez większość rządów i Parlament Europejski, zanim staną się prawem.
„Chcemy przedyskutować tę sprawę z tymi trzema krajami, żeby zobaczyć, czy możliwy jest powrót do negocjacji” – powiedział Frederic Vincent, rzecznik prasowy Tonio Borga, komisarza ds. zdrowia.
Sceptyczni konsumenci
Obecnie, unijne przepisy określają, że roślina modyfikowana genetycznie, dopuszczona do obrotu, może być uprawiana w dowolnym miejscu w UE, chyba że kraje mają naukowe uzasadnienie zakazu jej uprawy.
Tylko dwie genetycznie modyfikowane odmiany są aktualnie dopuszczone do uprawy w Europie, gdzie silny jest sprzeciw sceptycznych konsumentów i grup ekologicznych.
Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych dopuszczonych jest ponad 90 odmian, a w Brazylii około 30.
Siedem kolejnych roślin – 6 odmian kukurydzy i jedna odmiana soi – czekają na zgodę Komisji. Zostały już one pozytywnie zaopiniowane przez unijną agencję bezpieczeństwa żywności.
Odmiany te zostały opracowane przez ponadnarodowe korporacje z sektora rolniczego, w tym Monsanto, Dow AgroSciences i Syngenta.
"Nieśmiałe" próby reformowania
Vincent powiedział, że w nadchodzących tygodniach Komisja nie zamierza zatwierdzić nowych odmian, ale odrzucił wszelkie sugestie dotyczące wstrzymania unijnych decyzji w sprawie upraw modyfikowanych genetycznie.
Komentując unijne raporty, dyrektor Greenpeace ds. unijnej polityki rolnej Marco Contiero powiedział, że testy UE nie są w stanie poprawnie ocenić wpływu upraw na środowisko i zdrowie.
„Z tego powodu kraje europejskie jednogłośnie wezwały Komisję do naprawy systemu autoryzacji z 2008 roku. Następnym logicznym krokiem byłoby zawieszenie wydawania pozwoleń dla upraw modyfikowanych genetycznie i zreformowanie sposobu, w jaki dokonuje się oceny ryzyka. Niestety, do tej pory próby reformowania, podejmowane przez Komisję, były zbyt nieśmiałe, a odmowa zawieszenia wydawania pozwoleń spowodowana jest strachem przed przemysłem biotechnologicznym”. (pk)










