Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Kolejny krok w reformowaniu Wspólnej Polityki Rolnej

21.05.2008
Oddzielenie dopłat bezpośrednich od produkcji, stopniowe odchodzenie od kwot mlecznych i zniesienie obowiązku odłogowania ziemi - to niektóre propozycje zmian unijnej polityki rolnej. O szczegółach zmian, które mają pomóc rolnikom zwiększyć zarówno konkurencyjność jak i produkcję, mówił w Warszawie zastępca Dyrektora Generalnego DG ds. Rolnictwa Jerzy Plewa.

Reklama

Komisja Europejska przedstawiła we wtorek projekt kolejnego etapu reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Proponowane zmiany mają pomóc unijnemu rolnictwu stawić czoła rosnącemu popytowi na żywność, zmianom klimatu i coraz większej konkurencji na globalnym rynku.  Np. zniesienie dotychczas obowiązującego wymogu odłogowania 10 proc. gruntów ma pozwolić rolnikom na osiąganie najlepszych możliwych wyników produkcji.

Unijna komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Mariann Fischer Boel, przewiduje, że dzięki efektom oceny funkcjonowania WPR, rolnikom łatwiej będzie radzić sobie z rosnącym popytem i szybciej reagować na zmiany sytuacji na rynku.

Celem oceny jest również uproszczenie, usprawnienie i zmodernizowanie wspólnej polityki rolnej oraz zapewnienie rolnikom narzędzi do radzenia sobie z nowymi wyzwaniami, takimi jak zmiany klimatu - podkreśliła komisarz.

Równolegle z prezentacją najważniejszych zmian we wspólnej polityce rolnej komisarz Fischer Boel w Brukseli, w Warszawie nowe propozycje reformy WPR przedstawiał zastępca Dyrektora Generalnego w DG Rolnictwa Jerzy Plewa.

Przekonywał, że jedną z najważniejszych zmian jest oddzielenie wysokości dopłat bezpośrednich od wielkości produkcji, które - jak przypomniał - zaczęły się już w 2005 roku. Jeszcze wcześniej, bo już w 1999 roku ustalono, że więcej pieniędzy będzie trafiać na rozwój obszarów wiejskich.

W UE jest 14,5 miliona rolników, jednak nakłady na rolnictwo - w stosunku do PKB krajów UE - wciąż maleją, zmniejszają się też znacznie subsydia eksportowe.

Plewa zwrócił uwagę, że mimo oddzielenia dopłat bezpośrednich od produkcji, dotychczas pozostawiano możliwość stosowania tzw. dopłat sektorowych. Jednak - jak zapowiedział - również te dopłaty będą stopniowo eliminowane. Np. w przypadku konopi, suszu paszowego, roślin wysokobiałkowych i orzechów ma to się stać od razu. Natomiast dopłaty do roślin sektora energetycznego mają zniknąć z początkiem przyszłego roku. Wyjątkiem będą dopłaty dla rolników gospodarujących w trudnych warunkach, np. w rejonach górskich, którzy hodują np. owce.

Przedstawiona we wtorek reforma zakłada też, że do 10 proc. wartości dopłat bezpośrednich, państwa członkowskie będą mogły kierować na potrzeby związane z nowymi wyzwaniami, jakie stoją przed UE, np. w związku ze zmianami klimatycznymi - m.in. na wsparcie systemu ubezpieczeń rolniczych.

Innym ważnym elementem reformy jest zmiana kwot mlecznych, które zostaną zniesione od 1 kwietnia 2015 roku.  Aby zapewnić producentom  „miękkie lądowanie", Komisja proponuje zwiększać przedtem te kwoty przez cztery lata o jeden procent rocznie.

W ramach reformy unijnej polityki rolnej już prawie zniesiono zależność między pomocą bezpośrednią dla rolników a wielkością produkcji (tzw. decoupling). Utrzymano ją jednak w odniesieniu do części płatności i teraz KE chce wszystko przenieść do systemu jednolitych dopłat bezpośrednich. Wyjątek stanowiłyby tylko premie z tytułu krów mamek, kóz i owiec – państwa członkowskie będą mogły utrzymać tu obecne poziomy wsparcia związanego z wielkością produkcji.

W niektórych państwach członkowskich rolnicy otrzymują pomoc ustalaną na podstawie wielkości pomocy otrzymanej przez nich w danym okresie referencyjnym. W innych, płatności ustalane są dla regionu w przeliczeniu na hektar. Ponieważ coraz trudniej jest uzasadnić utrzymywanie modelu opartego na tzw. wielkościach historycznych, Komisja proponuje możliwość przejścia na ujednolicony system płatności.

Dziesięć z dwunastu nowych członków UE już stosuje uproszczony system jednolitej dopłat do obszaru. W założeniu dopłaty do hektara uprawianej ziemi miał wygasnąć w 2010. Jednak wobec nacisków nowych państw, m.in. Polski, Komisja postanowiła przedłużyć okres jego stosowania do 2013.

Dopłaty bezpośrednie dla rolników uzależnione są od przestrzegania norm dotyczących ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i jakości żywności. Rolnikom, którzy ich nie przestrzegają, unijna pomoc jest pomniejszana. Tzw. zasada współzależności zostanie uproszczona: część norm, nieistotnych z punktu widzenia odpowiedzialności rolników zostaną zastąpione nowymi wymogami. Maja one pomóc zachować korzyści płynące dla środowiska z odłogowania gruntów i poprawić zarządzanie zasobami wodnymi.

Państwa członkowskie mogą obecnie zarezerwować dla danego sektora 10 proc. budżetu kierowane z UE na płatności bezpośrednie na środowisko lub działania poprawiające jakość produktów w tym sektorze i usprawniające ich wprowadzanie do obrotu. Komisja proponuje wykorzystywanie tych pieniędzy na pomoc rolnikom produkującym mleko, wołowinę, mięso kozie czy baranie w regionach o niekorzystnych warunkach gospodarowania albo na wsparcie środków zarządzania ryzykiem, takich jak programy ubezpieczeń od klęsk żywiołowych i fundusze wspólnego inwestowania na wypadek chorób zwierząt. Mechanizm ten mogłyby stosować również kraje objęte nowe kraje członkowskie objęte dopłatami do obszaru.

Komisja proponuje, żeby państwa członkowskie stosowały minimalną płatność bezpośrednią w wysokości 250 euro na gospodarstwo, na minimalną powierzchnię 1 ha albo stosować oba te rozwiązania.

Chce też, żeby dopłaty wszystkich rolników w UE, który otrzymują mniej niż 5 tys. euro rocznie pozostały bez zmian. Natomiast ci, którzy otrzymują pomoc bezpośrednią w wysokości powyżej tej kwoty, ale mniej niż 100 tys. euro mają dostawać o 5 proc. mniej. Do roku 2012 kwota ta ma wzrosnąć do 13 proc.

Zmniejszenie płatności dotyczyłoby również większych gospodarstw i to w większym stopniu: w przypadku gospodarstw otrzymujących ponad 100 tys., 200 tys. i 300 tys. euro rocznie, dodatkowa redukcja wynosiłaby odpowiednio: 3, 6 i 9 proc. Uzyskane w ten sposób pieniądze byłyby kierowane na rozwój obszarów wiejskich i wzmocnienie programów dotyczących energii odnawialnej, zarządzania zasobami wodnymi i różnorodności biologicznej, a także przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym.

KE uznała, że zasady zaopatrywania rynku nie powinny ograniczać zdolności rolników do reagowania na sygnały rynkowe i chce znieść interwencje. W przypadku zbóż paszowych interwencja zostanie ustalona na poziomie zerowym, a pszenica zwyczajna, masło i odtłuszczone mleko w proszku - objęte zasadami przetargowymi. (b)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top