W skrócie:
Jedyna tego rodzaju strona internetowa, która pozwala śledzić działalność wszystkich 785 posłów do Parlamentu Europejskiego, może wkrótce zostać zamknięta, gdyż brakuje środków na jej regularną aktualizację, dowiedział się portal EurActiv.
Celem strony uruchomionej w lutym 2008 przez Rumuński Instytut Polityki Publicznej (IPP) jest zwiększenie odpowiedzialności członków Parlamentów Europejskiego za ich pracę. Strona pod hasłem „How MEPs work“ („Jak pracują eurodeputowani?“) pozwala obywatelom sprawdzać, jak często każdy z posłów uczestniczy w posiedzeniach, ile złożył wniosków w sprawie parlamentarnych rezolucji, a także które z rezolucji popierał. Poza tym internauci mogą ściągnąć szczegółowe dane z protokołów głosowań w parlamencie.
„Ze strony technicznej strona jest opracowana perfekcyjnie”, stwierdziła w rozmowie z EurActiv dyrektor IPP Violeta Alexandru, podkreślając, że strona jest „jedynym w swoim rodzaju” instrumentem kontroli pracy eurodeputowanych. Alexandru dodała, że podobny projekt instytut opracował także dla parlamentu rumuńskiego.
Alexandru stwierdziła jednak, że strona kontrolująca prace członków Parlamentu Europejskiego nie jest regularnie aktualizowana i jeśli nie uda się znaleźć odpowiedniego rozwiązania tego problemu wkrótce może okazać się konieczne jej zamknięcie. Podkreśliła też, że konieczne są nie tylko dodatkowe środki finansowe ale również informatyk, który znałby się na sposobie funkcjonowania Parlamentu Europejskiego.
Do niedawna dzięki wyszukiwarce zamieszczonej na stronie można było znaleźć informacje o najbardziej i najmniej aktywnych eurodeputowanych, a także sprawdzić, którzy posłowie w głosowaniach byli najwierniejsi a którzy najmniej wierni linii politycznej swoich ugrupowań. Liczne funkcje wyszukiwarki pozwalały także dokładnie śledzić prace poszczególnych frakcji oraz posłów z wybranych krajów.
„Masz prawo wiedzieć, jak głosuje każdy z euro deputowanych”, takie hasło znajduje się na stronie głównej tego portalu. Wicedyrektor IPP Adrian Moraru podkreślił ogromne znaczenie tego typu strony, zwłaszcza w kontekście zbliżających sie wyborów do Parlamentu Europejskiego, które mają odbyć się w czerwcu 2009. Jak stwierdził, krajowe struktury partyjne wprawdzie obserwują pracę swoich posłów i w razie potrzeby dokonują odpowiednich zmian na listach wyborczych, jednak obywatele także powinni mieć możliwość kontrolowania pracy polityków, których wybrali jako swoich reprezentantów. (tmw)
