W skrócie:
Obradujący w środę w Budapeszcie przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej zadeklarowali gotowość wydania wspólnego komunikatu dotyczącego poszanowania praw człowieka i praw mniejszości na Białorusi. Informację te przekazał polskim dziennikarzom uczestniczący w spotkaniu premier Donald Tusk.
"Z dużą satysfakcją przyjąłem gotowość naszych partnerów z Grupy Wyszehradzkiej do wygłoszenia wspólnego komunikatu dotyczącego praw człowieka i praw mniejszości na Białorusi" - powiedział szef polskiego rządu.
"Jest rzeczą ważną, aby rząd Białorusi pamiętał, że warunkiem normalnej współpracy, także w ramach Partnerstwa Wschodniego, jest przestrzeganie przez rząd Białorusi praw człowieka, elementarnych zasad demokracji i praw mniejszości narodowych, i tutaj uzyskałem pełne solidarne wsparcie ze strony wszystkich uczestników spotkania" – cytuje słowa Tuska Polska Agencja Prasowa.
W ostatnim czasie reżim w Mińsku zaostrzył represje wobec działaczy nieuznawanego przez tamtejsze władze Związku Polaków na Białorusi. Władze białoruskie przejęły Dom Polski w Iwieńcu; Polacy, którzy zamierzali protestować w tej sprawie, byli zatrzymywani i skazywani na areszt.
Rezolucję na temat sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi miał przyjąć w tym tygodniu przy okazji wizyty szefowej Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys w Brukseli Parlament Europejski. Na skutek braku poparcia ze strony komunistów i socjalistów rezolucja przyjęta ma zostać jednak dopiero na początku marca, po powrocie czteroosobowej ponadpartyjnej misji PE, która w czwartek wyjeżdża do Mińska.
Jak wyjaśniał przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, eurodeputowani chcą sprawdzić, jak wygląda sytuacja na Białorusi, i po dopiero dokładnym zapoznaniu się z sytuacją zamierzają podjąć ostateczną decyzję odnośnie do kształtu rezolucji. (tmw)
