W skrócie:
Komisja Europejska wspiera wybory prezydenckie i do rad prowincji w Afganistanie m. in. poprzez przekazanie 35 mln euro na ONZ-owski fundusz wspierania wyborów i 100-osobową wyborczą misję obserwacyjną w tym kraju.
Unijna pomoc finansowa skierowana jest również na dalszą budowę instytucji demokratycznych, edukację wyborców i pomoc dla obywateli.
KE przypomina w komunikacie, że planowane na czwartek 20 sierpnia wybory, będą pierwszymi wyborami demokratycznymi, które organizują Afgańczycy od czasu wyborów w 2004 i 2005 roku, kiedy - po obaleniu talibów - zorganizowano je wspólnym wysiłkiem ONZ i władz Afganistanu. Tym razem, po raz pierwszy bowiem wybory przeprowadzi Afgańska Niezależna Komisja Wyborcza, a ONZ będzie jedynie służyć pomocą.
„Nadchodzące wybory są kamieniem milowym dla bardzo młodych struktur demokratycznych, ponieważ po raz pierwszy organizują je sami Afgańczycy” - przypomina KE wypowiedź komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner z 13 lipca, po przyjeździe unijnej misji obserwacyjnej na sierpniowe wybory w Afganistanie. Kieruje nią francuski europoseł, generał Philippe Morillon, który wcześniej (w 2005 i 2006 roku) kierował takimi misjami w Kongu; dowodził także siłami ONZ w Bośni w latach 1992-93.
Wybory 20 sierpnia są – jak podkreśla Komisja – dużym wyzwaniem wynikającym z najnowszej historii tego kraju, jego słabych instytucji demokratycznych, pogarszającej się sytuacji pod względem bezpieczeństwa i podzielonej sceny politycznej.
O najwyższy urząd w państwie ubiega się 41 kandydatów, w tym dwie kobiety.
Faworytem w przyszłotygodniowych wyborach prezydenckich w Afganistanie jest obecny -pierwszy demokratycznie wybrany - prezydent Afganistanu Hamid Tarzaj. Jednak – jak podało rmf.fm powołując się na wyniki badani amerykańskiego Międzynarodowego Instytutu Republikańskiego - w pierwszej turze nie zdobędzie on wystarczającej większości głosów.
Karzaj może bowiem otrzymać 44 proc. głosów, a jego największy rywal - były minister spraw zagranicznych Abdullah Abdullah - 26 proc. Kolejny kandydat, były minister planowania i rozwoju, Ramazan Bashardost może liczyć na 10-proc. poparcie, a były minister finansów Ashraf Ghani - tylko 6-proc. Dotychczas Ghani postrzegany był jako drugi poważny rywal Karzaja.
Prezydent wybierany jest na pięcioletnią kadencję.
Do głosowania uprawnionych jest około 17 milionów Afgańczyków. (bea)
