PARTNER

W skrócie:
60 proc. usług publicznych w Unii jest w pełni dostępnych w sieci.

Co prawda prawie 40 proc. mieszkańców państw członkowskich UE wciąż nie korzysta z internetu, ale ponad połowa korzysta z niego regularnie, a 80 proc. z nich ma łącze szerokopasmowe. Ponadto 60 proc. usług publicznych w Unii jest w pełni dostępnych w sieci.

Dane te pochodzą z przedstawionego w piątek sprawozdania KE na temat realizacji unijnej strategii i2010 na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, obejmującej obszar technologii teleinformatycznych.

„Z zadowoleniem należy powitać fakt, że technologie teleinformatyczne, będące głównym czynnikiem rozwoju gospodarczego w Europie, zajmują dziś poczesne miejsce w polityce krajowej każdego z 27 państw członkowskich UE. Ułatwia to Europie konkurowanie na rynku międzynarodowym oraz przyczynia się do unowocześnienia codziennego życia Europejczyków" – stwierdziła komisarz UE ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów Viviane Reding.

"Szczególnie cieszy, że już 77 proc. unijnych przedsiębiorstw, 67 proc. szkół i 48 proc. lekarzy korzysta z szybkich łączy szerokopasmowych. Jednak niektóre regiony UE nadal mają sporo do nadrobienia jeśli chodzi o dostępność Internetu. Wszystkie kraje UE muszą zatem nasilić starania na rzecz zniwelowania różnic, a także na rzecz rozwoju transgranicznych usług telekomunikacyjnych oraz usług docierających również do terenów wiejskich i regionów oddalonych" - dodała unijna komisarz.

Odsetek mieszkańców niekorzystających z internetu sięga 69 proc. w Rumunii, 65 proc. w Bułgarii i 62 proc. w Grecji, a w Danii i Holandii - jedynie 13 proc .W niektórych krajach (Austria, Czechy, Malta, Portugalia) wszystkie podstawowe usługi publiczne dla przedsiębiorstw można załatwić całkowicie drogą elektroniczną, natomiast w Bułgarii – 15 proc., w Polsce – 25 proc., a na Łotwie – 30 proc. - wynika ze sprawozdania KE na temat inicjatywy i2010.

Dzięki uzgodnionej w 2005 r. strategii, Unia wspiera rozwój tych technologii na szczeblu wspólnotowym i w poszczególnych państwach członkowskich. W 2007 roku państwa UE uznały rozwój technologii teleinformatycznych za jedno z najważniejszych osiągnięć realizowanych przez nie programów reform strukturalnych.

Bruksela wciąż zachęca do budowania wspólnego rynku usług internetowych i zwiększenia nakładów na badania naukowe. Jednak do wspólnego rynku telekomunikacji, ułatwiającego transgraniczne świadczenie usług telekomunikacyjnych, wciąż daleko.

Z przedstawionego sprawozdania KE wynika, że Unia Europejska ma największy na świecie rynek konsumencki i 100 milionów szerokopasmowych łączy internetowych. Ma dzięki temu szanse, by odnieść ekonomiczne korzyści związane z wykorzystaniem technologii teleinformatycznych.

W zeszłym roku przybyło 40 milionów regularnych użytkowników internetu , a prawie wszystkie (ponad 96 proc.) szkoły w Unii są już podłączone do sieci, z czego dwie trzecie ma łącze szerokopasmowe (w roku 2001 nie miała go niemal żadna); ponad połowa (57 proc.) lekarzy wysyła lub odbiera dane pacjentów drogą elektroniczną (17 proc. w 2002 r.), a 46 proc. z nich otrzymuje tą drogą wyniki z laboratoriów (11 proc. w 2002 r.). W zeszłym roku łączem internetowym dysponowało ponad 3/4 (77 proc.) przedsiębiorstw na terenie UE (62 proc. w 2005 r.) i tyle korzystało z internetu wykonując transakcje bankowe (70 proc. w 2005 r.).

Na technologie teleinformatyczne przypada w UE 26 proc. prac naukowo-badawczych, 20 proc. inwestycji przedsiębiorstw i niemal połowa łącznego wzrostu wydajności - przypomina KE w komunikacie. Przypomina też, że w przedstawionym niedawno sprawozdaniu Komisji na temat jednolitego europejskiego rynku telekomunikacyjnego stwierdzono, że osiem państw UE wyprzedza USA pod względem rozpowszechnienia usług szerokopasmowych, a także, że zeszły rok 2007 był w Unii piątym z kolei rokiem wzrostu inwestycji w branży telekomunikacyjnej, których wielkość przekroczyła 50 miliardów euro.

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.