W skrócie:
Z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej orbitującej trzysta pięćdziesiąt kilometrów nad naszymi głowami, belgijski astronauta Frank De Winne przekazał apel wzywający do udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego – poinformowały służby prasowe PE.
Mimo, że jego samego czeka prawie pół roku w przestrzeni kosmicznej, to (choć trudno o lepszą wymówkę, by nie wziąć udziału w wyborach) będzie głosował – co prawda przez pełnomocnika - w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Nieważne gdzie jesteś i jaki masz poglądy polityczne - niech cię usłyszą!" – przekonuje De Winne do głosowania.
"Z kosmosu widać Europę wielką i zjednoczoną" - powiedział astronauta na filmie zarejestrowanym w przestrzeni kosmicznej. Znacznie wcześniej podobnego spostrzeżenia – choć z mniejszej wysokości - dokonał były prezydent Lech Wałęsa, który powiedział: „Europa jest jedna. Widziałem to z samolotu”
Astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, Frank De Winne wraz z rosyjskim kosmonautą, Romanem Romanienką i astronautą kanadyjskim, Robertem Thriskiem, na pokładzie statku kosmicznego Sojuz TMA-15, dołączyli 29 maja do trzyosobowej załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Zostaną tam do listopada, a w październiku De Winne przejmie w dowodzenie stacją. Tym samym zostanie pierwszym europejskim dowódcą największego zespołu orbitalnego w historii podboju kosmosu. "To doskonały przykład, jak wiele mogą osiągnąć Europejczycy dzięki współpracy" – powiedział De Winne komentując swoją nominację.
Projekt międzynarodowej stacji kosmicznej realizuje wspólnie dziesięć państw należących do Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz USA, Kanada, Japonia, Rosja i Brazylia. (bea)
