W skrócie:
Mimo kryzysu gospodarczego państwa Europy Środkowej i Wschodniej powinny unowocześniać swoją energetykę – uważa Rod Christie, odpowiedzialny w General Electric Energy za Europę Środkową i Wschodnią oraz Rosję i pozostałe kraje Wspólnoty Niezależnych Państw (WNP).
„Jeśli stracicie czas, to nigdy go nie odzyskacie. To czym teraz dysponujecie już się starzeje - jest coraz trudniejsze do obsługi, do utrzymania i coraz mniej wydajne” – tłumaczył w wywiadzie dla EurActiv.
„Każda stabilna gospodarka potrzebuje bezpiecznego i ekonomicznego systemu energetycznego. W kryzysie niezbędne jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli w dalszym ciągu pobudzać do inwestowania w energetykę” – przekonywał Christie.
Przyznał, że pod względem kontroli emisji CO2 Europa jest światowym liderem. Jednak – jak podkreślił – jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii takich jak np. gazyfikacja, czy inteligentne sieci przesyłowe, to przewagę mają Stany Zjednoczone.
Przedstawiciel General Electric Energy zwrócił uwagę, że o ile w Europie myśli się raczej o zastosowaniu nowoczesnych technologii w procesie dystrybucji energii, to w USA ludzie znacznie częściej postrzegają znaczenie stosowania tych technologii we własnym gospodarstwie domowym. Jako przykład podał pojazdy napędzane energią elektryczną z domowego gniazdka.
W jego ocenie, Polska ma „olbrzymie” możliwości wykorzystywania energii wiatrowej, które powinna wykorzystywać w dążeniu do zastępowania węgla odnawialnymi źródłami energii, a tym samym ograniczania emisji CO2 (do czego się zobowiązała jako państwo członkowskie UE).
Według przedstawiciela GE Energy, zarówno w Polsce, jak i w innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej jest wielu przedsiębiorców starających się o lokalizację i pozwolenia na podjęcie realizacji eksperymentalnych programów, jednak coraz większym problemem jest zdobycie środków na ich finansowanie.
Zdaniem Christie, inwestycje związane z unowocześnianiem energetyki powinny wspierać Bank Światowy, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Europejski Bank Inwestycyjny. Przyznał jednak, że na razie w bankach nie widać efektów ich stymulującego działania.
„Jest bardzo ważne, żeby kraje Europy Środkowej i Wschodniej w dalszym ciągu posuwały się do przodu, bo inaczej stracą tempo, które wdrożono w Europie Zachodniej” – podsumował rozmowę z EuActiv Rod Christie ostrzegając, że spowolnienie procesu unowocześniania w rzeczywistości oznacza cofanie się. (bea)



