W skrócie:
Przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, globalny kryzys gospodarczy i finansowy oraz bezpieczeństwo energetyczne, to tematy trzynastego, a pierwszego po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego, szczytu UE-Ukraina - poinformowała Komisja Europejska. Jednak umowy stowarzyszeniowej w piątek w Kijowie nie podpisano.
Gospodarzem szczytu był prezydent Wiktor Juszczenko, a towarzyszył mu szef ukraińskiej dyplomacji Petro Poroszenko. Komisję reprezentował przewodniczący José Manuel Barroso oraz komisarz ds. handlu i europejskiej polityki sąsiedztwa, Benita Ferrero-Waldner, a także przedstawiciele Szwecji, kierującej obecnie pracami UE: premier Fredrik Reinfeldt i minister spraw zagranicznych Carl Bildt.
"Prace nad podpisaniem umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą i Unią Europejską mogą zakończyć się w przyszłym roku" – powiedział po spotkaniu Barroso.
Wcześniej strona ukraińska zapowiadała podpisanie tej umowy razem z umową o strefie wolnego handlu na obecnym szczycie. Okazało się jednak, że trzeba to przełożyć m.in. z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich na Ukrainie (rozpisanych na 17 stycznia 2010)
Według Juszczenki, taka decyzja zapadła również z powodu trwającego procesu reformowania UE, światowego kryzysu, a także obecnego w Unii "sceptycyzmu wobec perspektyw dalszego rozszerzania UE o państwa Europy Wschodniej".
Prezydent Ukrainy uważa ponadto, że przełożenia terminu podpisania umowy stowarzyszeniowej przyczyniła się również działalność rządu premier Julii Tymoszenko, który "nie wywiązuje się ze zobowiązań wobec światowych organizacji finansowych” i nieefektywna działalność ukraińskiego parlamentu.
"Nie zważając na to chcielibyśmy widzieć ze strony UE polityczne zrozumienie, że na nas wszystkich spoczywa odpowiedzialność za to, by umowa stowarzyszeniowa stała się przykładem dla innych państw regionu na drodze do integracji europejskiej" – cytuje za PAP słowa Juszczenki portal Kresy.
Barroso podkreślił natomiast, że zbliżenie Ukrainy z UE będzie bardziej efektywne, jeśli Kijów zdecyduje się na głębokie reformy. "Po wyborach (prezydenckich) będziecie musieli prowadzić śmiałe działania na rzecz reform. Deklaracje w tej dziedzinie nie wystarczą" - oświadczył szef Komisji.
Według komunikatu KE, w przeddzień szczytu Barroso zwrócił uwagę na wyzwania stojące zarówno przed Unią, jak i Ukrainą, które wymagają wspólnej polityki. „Zmiany klimatu, światowy kryzys gospodarczy i finansowy oraz bezpieczeństwo energii, to tylko niektóre przykłady najbardziej palących problemów” - powiedział. „Stale okazujemy gotowość wspierania Ukrainy w znajdowaniu odpowiednich rozwiązań w tych i innych priorytetowych dziedzinach” - zadeklarował przewodniczący KE wyrażając oczekiwanie, że Ukraina będzie kontynuować swój program reform „z zaangażowaniem i zdecydowaniem” .
Komisarz Ferrero-Waldner podkreślała natomiast dalsze zacieśnianie się stosunków między UE a Ukrainą. „Cieszymy się z postępów w naszych negocjacjach dotyczących nowego układu o stowarzyszeniu UE-Ukraina oraz z naszej coraz szerszej współpracy z wielu różnych obszarach” – mówiła przed szczytem w Kijowie zapowiadając wezwanie „ukraińskich partnerów” do prowadzenia reform „z nową energią” oraz do „bliskiej współpracy ze społecznością międzynarodową, szczególnie z MFW, w celu szybszego przywrócenia wzrostu i ogólnego dobrobytu.”
Rozmowy na szczycie UE-Ukraina dotyczyły również Partnerstwa Wschodniego, współpracy dziedzinie energii, sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa, transportu oraz środowiska. Omówiono ponadto stosunki z Białorusią, Mołdawią i Rosją.
Ukraina – przypomina KE - będzie reprezentowana na spotkaniu ministerialnym Partnerstwa Wschodniego, które odbędzie się we wtorek w Brukseli. (bea)
