W skrócie:
Ufundowane przez Unię Europejską ścieżki sprawiają, że Słowacy siadają na rowery. „Szlak rowerowy bez granic” to projekt, który łączy Słowację z sąsiadującymi miastami w Austrii i na Węgrzech, przyczyniając się to stworzenia międzyregionalnych kontaktów i ekoturystyki.
Tło
Polityka regionalna na lata 2007-2013 stanowi mniej więcej jedną trzecią unijnego budżetu. Obecnie regiony, których PKB per capita jest mniejszy niż 75 procent średniej UE, mogą się starać o unijną pomoc regionalną.
Celem europejskiej polityki regionalnej jest zmniejszenie przepaści między różnymi poziomami rozwoju regionów poprzez tzw. gospodarczą i społeczną spójność. Na lata 2007-2013 Słowacja otrzymała 11,3 mld euro. Jednak do końca 2009 roku wykorzystała zaledwie 250 milionów. Transregionalna współpraca oraz rozwój regionalny należą do priorytetów polityki kraju.
Słowacja, jako nowy kraj członkowski, ma mały staż w wykorzystywaniu funduszy unijnych. Przed obecnym budżetem kraj korzystał z unijnych funduszy regionalnych ze skróconego, dwuletniego okresu budżetowego 2004-2006.
Plan, by zbudować międzynarodową drogę rowerową powstał w 2005 roku i był współfinansowany z przedakcesyjnego funduszu PHARE. Od tego czasu wiele miast i wiosek zdecydowało się, by dołączyć do sieci ścieżek rowerowych. Większość z tych projektów została sfinansowana z unijnych funduszy wspierających współpracę transgraniczną (Interreg) oraz rozwój regionalny.
W 2009 r. Komisja Europejska promowała jazdę na rowerze jako zdrową formę transportu. Różne europejskie miasta zadeklarowały promowanie rowerów.
W związku z tym, że sieć EurActiv zajmuje się obecnie m.in. informowaniem o polityce regionalnej w całej UE, portal EurActiv.com i wszyscy nasi partnerzy opublikują kilka historii, w jaki sposób rozmaite cele zostały osiągnięte dzięki wsparciu funduszy regionalnych.
Na początku tego wieku rozwój ścieżek rowerowych na Słowacji był jeszcze daleko od nowoczesnej sieci, którą staje się obecnie.
Brak planowania oraz niewystarczające know-how wśród lokalnych władz spowodowało, że były tworzone bez żadnego planu ani modelu.
- Zostały zbudowane na stole – tłumaczy Eva Lovasikova z regionalnej agencji rozwoju Senec – Pezinok na Słowacji. – Niektóre grupy interesu po prostu wzięły mapę, zdecydowały, gdzie umiejscowić ścieżki rowerowe i zaznaczyły to na mapie nawet bez pytania władz lokalnych o zgodę.
Dzięki unijnym programom współpracy transgranicznej sytuacja znacznie się poprawiła. W przeszłości Słowacy nie mieli żadnych nowoczesnych ścieżek rowerowych. Obecnie ich liczba rośnie, a podejście ludzi do nich się zmienia. – Słowacy zaczynają używać bbardziej ekologicznych sposobów transportu i popularność jazdy na rowerze rośnie. Do dziś zbudowano na Słowacji 108 dodatkowych kilimetrów ścieżek rowerowych.
Przeoczone małe miasteczka
Małe miasta przygraniczne na Słowacji, Węgrzech i w Austrii pozostają często niezauważone ze względu na trzy stolice – Wiedeń, Bratysławę i Budapeszt. Ludzie podróżujący między nimi rzadko zatrzymują się w małych miasteczkach czy wioskach.
Jednak w 2005 r. Słowackie regiony rozpoczęły współpracę z ich austriackimi i węgrierskimi partnerami, rozwijając koncepcję międzynarodowej sieci ścieżek rowerowych. W tym czasie projekt nadal był finansowany z przedakcesyjnych środków PHARE. W ciągu zaledwie jednego roku projekt „Ścieżki rowerowe bez granic“ został z sukcesem zakończony. Od tego momentu, wiele miasteczek i wiosek postanowiło się przyłączyć do sieci ścieżek rowerowych.
Obecnie łączą one trzy stolice i przebiegają przez te małe miateczka, które wreszcie mają szansę zostać zauważonymi.
– Niezbyt dużo ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że chociaż te miasta są małe, skrywają one duży kawałek historii: zapomniane domy, średniowieczne kościoły, starożytne ruiny romańskmie – podkreśla jeden z rowerowych turystów w rozmowie z EurActiv Słowacja.
Rzeczywiście, rozwój ścieżek rowerowych sprawił, że zwiększyła się liczba turystów odwiedzających małe przygraniczne miasta. Burmistrzowie i władze samorządowe zdały sobie sprawę z potencjału i coraz więcej z nich myśli teraz o tym, by przyłączyć się do sieci ścieżek.
Słowackie miasto Komarno znajduje się zaraz przy granicy z Węgrami. Jego bogata historia, stary system forteczny i rynek są atrakcjami turystycznymi. Również to miasto zdecydowało się przyłączyć do międzynarodowej sieci ścieżek rowerowych. Chociaż włączyli się dopiero w tym roku, ich oczekiwania są spore.

