SPONSOR

W skrócie:
Światowa Organizacja Handlu przyznała rację Stanom Zjednoczonym, Japonii i Tajwanowi i domaga się, by Unia Europejska zniosła cła na niektóre urządzenia elektroniczne: wielofunkcyjne drukarki i telewizyjne dekodery łączące z internetem. Spór toczący się od kilkunastu lat dotyczy miliardów dolarów rocznie.

fot. Komisja Europejska

Międzynarodowy spór jest wynikiem odmiennej interpretacji zawartego w 1996 roku porozumienia ITA (Information Technology Agreement). Umowa ta wprowadziła zerowe stawki celne na bardzo szeroką kategorię sprzętu elektronicznego. Pakt został podpisany przez 72 kraje. Dzięki temu porozumieniu producenci zaawansowanego sprzętu elektronicznego oszczędzają rocznie około 5 miliardów dolarów.

Unia Europejska, która także należy do sygnatariuszy porozumienia, uważa jednak, że pakt ITA nie dotyczy trzech kategorii sprzętu: telewizyjnych dekoderów umożliwiających połączenie z internetem, płaskoekranowych monitorów komputerowych oraz wielofunkcyjnych urządzeń biurowych z możliwością drukowania, skanowania, kopiowania oraz wysyłania faksów. Bruksela jest zdania, że są to zwykłe dobra użytkowe. Przez sam fakt dodania nowych funkcji nie stały się sprzętem high-tech, nie powinny zatem być objęte zerową stawką celną.

W UE opłaty celne za tego rodzaju urządzenia wahają się między 6 a 14 procentami ich wartości. Rząd Tajwanu wyliczył niedawno, że  zmuszenie UE do zniesienia ceł przyniesie  eksporterom roczne oszczędności rzędu nawet 611 mln dolarów oszczędności. Brak ceł skutkować powinien w dalszej perspektywie spadkiem cen na tym rynku.

Na odwołanie się od wyroku WTO Komisja Europejska ma 60 dni. Jeśli Bruksela nie wykona polecenia WTO, Stany Zjednoczone i Japonia będą mogły nałożyć na  niektóre towary importowane z UE karne cła w tej samej wysokości, jakie obowiązują obecnie w UE przy imporcie drukarek wielofunkcyjnych i dekoderów. (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.