W skrócie:
Podczas szczytu UE, 17 czerwca, szefowie państw i rządów UE zalecą otwarcie rozmów negocjacyjnych z Islandią, dowiedział się portal EurActiv, który dotarł do wstępnych projektów uchwał przygotowywanych na szczyt.
Kandydatura Islandii zgłoszona pod koniec lipca otrzymała pozytywną opinię, ponieważ obserwatorzy powszechnie uważają, że ten nordycki kraj spełnia kryteria Rady Europejskiej z Kopenhagi z 1993 r.
Hiszpański minister spraw zagranicznych Miguel Angel Moratinos, którego kraj obecnie sprawuje unijne przewodnictwo, potwierdził, że jego koledzy podczas poniedziałkowego spotkania w Luksemburgu podjęli decyzję o otwarciu negocjacji z Islandią.
Unijni ministrowie podkreślili, że Islandia była przebadana pod kątem słabych punktów, jakie pojawiły się w raporcie Komisji Europejskiej, m. in. w zakresie usług finansowych. W porównaniu z pozostałymi krajami ubiegającymi się o członkowstwo w UE Islandia postrzegana jest generalnie jako przypadek bezproblemowy. Kilka kwestii stanowić może jednak przeszkodę w rozmowach akcesyjnych.
Ważnym obszarem spornym jest islandzka polityka połowów. Dobrze poinformowane źródła doniosły portalowi EurActiv, że stanowisko Islandii w tej kwestii może zakłócić negocjacje akcesyjne. Owoce morza obejmują niemal połowę islandzkiego eksportu i 10 proc. PKB.
Nie udało się też nadal rozwiązać dwustronnych sporów z Wielka Brytanią i Holandią. W marcu kraje te odrzuciły ratyfikację porozumienia, zakładającego wypłatę obu krajom ponad 5 miliardów dolarów z pozostającego do spłaty zadłużenia, które powstało w wyniku upadku islandzkich banków.
Około 300.000 osób w Wielkiej Brytanii i łącznie 128.000 w Holandii straciło po upadku Landsbanki we wrześniu 2008 r. znaczącą cześć swoich oszczędności.
William Hague, brytyjski minister spraw zagranicznych, powiedział dpa, że Wielka Brytania nie będzie blokować rozpoczęcia islandzkich negocjacji akcesyjnych, jednak do początku stawia sprawę jasno, że Islandia jest zobowiązana spełnić swoje finansowe i ustawowe zobowiązania. Holandia już w marcu zapowiedziała, że nie zamierza blokować rozpoczęcia negocjacji.
Islandzki rząd będzie miał jednak jeszcze inny problem do pokonania. Szereg wcześniejszych sondaży wykazuje, że choć istnieje poparcie dla rozpoczęcia negocjacji, większość Islandczyków odrzuca możliwość pełnego członkostwa wyspy w UE. (tmw)
