W skrócie:
Szef polskiego rządu Donald Tusk zajął przedostatnie miejsce w kategorii "zaangażowanie w sprawy klimatyczne" w rankingu brukselskich korespondentów oceniających przywódców państw UE – poinformował w czwartek za PAP Onet.pl. Dziennikarzom nie spodobała się jego "zaciekła obrona narodowych interesów w debacie na temat zmian klimatycznych". Ostatni w tej kategorii był premier Włoch Silvio Berlusconi.
W ogólnej klasyfikacji Tusk był jednak 10., podczas gdy Berlusconi również tam znalazł się na ostatnim, 27. miejscu.
Ranking przygotował na podstawie ocen ponad 20 korespondentów w Brukseli i opublikował francuski dziennik "La Tribune".
Najwyżej cenionym politykiem spośród 27 przywódców państw i rządów okazał się premier Szwecji Fredrik Reinfeldt, który w drugiej połowie tego roku przewodniczył pracom UE. Dziennikarze docenili jego inteligencję i humor, a także zaangażowanie w walkę z kryzysem, zmianami klimatycznymi, wprowadzenie w życie Traktatu z Lizbony i pracę zespołową na rzecz osiągnięcia kompromisu w UE.
Na drugim miejscu znalazł się premier Luksemburga Jean-Claude Juncker jako "najbardziej proeuropejski z całej grupy" i kanclerz Niemiec Angela Merkel. "Twarda jak skała. Cóż zrobilibyśmy w Europie bez tej kobiety" - skomentował jeden z członków jury.
Wielkim przegranym jest tym razem prezydent Francji Nicolas Sarkozy - zwycięzca zeszłorocznego rankingu w tym roku uplasował się dopiero na dziewiątej pozycji, tuż przed Donaldem Tuskiem.
Polski premier został doceniony jako ten, który – jak powiedział jeden z oceniających dziennikarzy - "wprowadził Polskę do grona europejskich graczy". Zajął też szóstą pozycję w kategorii "przywództwo” i w kategorii "radzenie sobie z kryzysem finansowym i gospodarczym".
Nienajlepiej, bo zajął dopiero 21. miejsce, wypadł premier Gordon Brown. Jak ocenili brukselscy korespondenci "za bardzo eurosceptyczny dla Europy i za mało - dla Wielkiej Brytanii". (bea)
