W skrócie:
Róża Thun, szefowa Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce ma być „jedynką” na liście Platformy Obywatelskiej w Krakowie - poinformowały "Fakty" TVN.

Nie zamierza jednak wstąpić do tej partii. „Nie jestem politykiem. Zgodziłam się kandydować, bo Platforma jest partią, która dogłębnie realizuje program europejski - co bardzo dobrze służy Polsce” – wyjaśniała w rozmowie dla portalu Gazeta.pl.

Dodała, że PO „idzie w kierunku polityki europejskiej i szuka odpowiednich ludzi”. „Myślę, że to dlatego premier zaproponował mi kandydowanie” – powiedziała Róża Thun, nazywana czasem Różą Europy. Zapewniła przy tym, że w rozmowie z Donaldem Tuskiem nie było mowy o członkostwie w partii.

Wcześniej PO proponowała pierwsze miejsce z Krakowa m.in. byłemu ministrowi sprawiedliwości prof. Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu i byłemu prezydentowi Krakowa prof. Andrzejowi Gołasiowi. Obaj jednak odmówili.

Zgodził się natomiast kandydować do PE - również w Krakowie, również z pierwszego miejsca, tyle, że z listy PiS - były minister sprawiedliwości w poprzednim rządzie Zbigniew Ziobro. W ostatnich wyborach uzyskał on najwięcej głosów w tym okręgu - ponad 164 tysiące.

"Nie boję się Ziobry" – zadeklarowała Thun.

Tymczasem, jak podaje Gazeta.pl, władze małopolskiej Platformy nic nie wiedzą o kandydowaniu szefowej Przedstawicielstwa KE. „W sobotę władze małopolskiej PO zdecydują, kto będzie otwierał listę tej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego” - powiedział PAP szef małopolskiej PO Andrzej Czerwiński. Przyznał jednak, że krakowska lista Platformy w wyborach do PE będzie prawdopodobnie "wzmocniona" znaną postacią, która znajdzie się na pierwszym miejscu. Nie chciał jednak mówić o nazwiskach.

Gazeta.pl podaje, że według wstępnych ustaleń listę kandydatów PO do Parlamentu Europejskiego z okręgu krakowskiego otwiera obecny europoseł Bogusław Sonik. Kolejne miejsca zajmują: poseł Konstanty Miodowicz, europosłanka Urszula Gacek, członek Rady Regionu PO Andrzej Saternus i radna Miasta Krakowa Marta Patena. Listę zamyka poseł Jerzy Fedorowicz, o ile uzyska zgodę na kandydowanie.

Róża Thun, działaczka organizacji pozarządowych, pochodzi właśnie z Krakowa.

„Demokratka i arystokratka, zabiegana matka czworga dzieci” – jak przedstawia ją tygodnik „Polityka” - m.in. przez wiele lat szefowała polskiej Fundacji Schumana, gdzie inicjowała i organizowała konferencje, spotkania naukowe, a także majową Paradę Schumana. Była też radną gminy Warszawa-Centrum i członkinią Grupy Refleksyjnej dla przyszłości Unii Europejskiej przy gabinecie Prezydenta RP.  (bea)

 

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.