W skrócie:
Najnowsze sondaże opinii publicznej w Irlandii i Czechach wskazują na wzrost poparcia dla Traktatu Lizbońskiego wystarczający do jego przyjęcia.

Oba te państwa – jako jedyne w UE - proces ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego maja jeszcze przed sobą. Ponadto Polska i Niemcy czekają wciąż jeszcze na podpis prezydenta.

Gdyby ponownie referendum odbyło się w Irlandii teraz, to za odrzuconym w zeszłorocznym referendum Traktatem, zagłosowałoby więcej Irlandczyków niż poprzednio głosowało przeciw. W czerwcu zeszłego roku 53 proc. głosujących opowiedziało się przeciw ratyfikacji tego unijnego dokumentu, a dziś aż 58 proc. Irlandczyków zagłosowałoby za jego przyjęciem i tylko 28 proc. - przeciw –  podaje za IAR portal Bankier.pl.

Według sondażu sprzed kilku dni, co czwarty spośród przeciwników Traktatu tym razem nie poszedłby w ogóle głosować, a dalsze 20 proc. zmieniło zdanie i tym razem głosowałoby za ratyfikacją.

Komentatorzy przypisują tę zmianę skutkom kryzysu gospodarczego, który szczególnie ciężko dotknął Irlandię. Oczekuje się, że rząd premiera Briana Cowena jeszcze w tym roku rozpisze ponowne referendum w sprawie przyjęcia nowego traktatu UE.

Wygląda na to, że podobnie jak w 2001 roku - kiedy Irlandczycy przyjęli Traktat Nicejski dopiero w drugim referendum na ten sam temat, rok po jego odrzuceniu - również teraz uda się za drugim razem.

W Czechach natomiast za ratyfikacją Traktatu z Lizbony przez czeski parlament wynosi – według styczniowego sondażu – aż 64 proc. – podała za PAP Gazeta Wyborcza. Tymczasem jeszcze w lipcu ponad połowa Czechów - 53 proc. - była przeciwna ratyfikacji traktatu.

Badacze tłumaczą tę zmianę "obawami przed utratą prestiżu" w związku z tym, że Czechy - przewodniczące w tym półroczu Unii Europejskiej - są jedynym państwem Unii, które jeszcze nie rozpoczęło procesu ratyfikacji unijnego traktatu.

Kierowany być może tą samą motywacją premier Czech Mirek Topolanek powiedział w poniedziałek w Pradze, że – jak poinformowała Tvn24 za PAP – „jest jego intencją”, żeby jego kraj ratyfikował Traktat Lizboński jeszcze w tym miesiącu.

Tymczasem sceptyczne w tej kwestii jest skrzydło jego własnej partii - najsilniejszej w koalicji Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS). Za ratyfikacją traktatu opowiada się natomiast opozycyjna Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CSSD) i wchodzący w skład rządzącej koalicji chrześcijańscy demokraci (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna oraz Czechosłowacka Partia Ludowa - KDU-CSL) oraz Zieloni.

Debata parlamentarna na ten temat ma się rozpocząć w Pradze we wtorek. (bea)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.