W skrócie:
Socjaliści przejmą władzę w Grecji. Po zwycięztwie w niedzielnych wyborach George Papandreou, szef socjalistycznej partii PASOK, zastąpi na stanowisku dotychczasowego konserwatywnego premiera Kostasa Karamanlisa. Grecy liczą na obiecaną pomoc państwa. Papandreou musi teraz wyprowadzić kraj z głębokiego kryzysu.

Socjaliści (PASOK) wyraźnie zwyciężyli w niedzielnych przyspieszonych wyborach parlamentarnych zdobywając 44 procent głosów. Dotychczasowy szef rządu, który w wyborach 2004 i 2007 roku pokonał swoich rywali, tym razem poniósł dotkliwą porażkę. Jego partia, konserwatywna Nea Dimokratia, zdobyła tylko 34 procent głosów. 

Wybory w Grecji stały pod znakiem obecnego kryzysu gospodarczego. Przywódca Socjalistów zapowiedział w kampanii wyborczej pomoc  z budżetu państwa w wysokości 3 miliardów euro, która ma napędzić grecką gospodarkę. Plan Papandreou przewiduje podniesienie podatków dla najbogatszych i wsparcie dla niej zarabiających. Dotychczasowy premier Karamanlis chciał natomiast pokonać kryzys wdrażając program oszczędnościowy. „Obywatele nie zaakceptowali mojego planu”, stwierdził Karamanlis, uznając swoją porażkę i ustępując już w wieczór powyborczy ze stanowiska szefa swojej partii.

Karamanlis rozpisał nowe przyspieszone wybory, ponieważ jego rząd osłabiony serią skandali nie mógł liczyć na stabilną większość w parlamencie. Dotychczasowy premier liczył, że dzięki wyborom uda mu się zdobyć szersze poparcie dla swojej polityki.

W najbliższych dniach Papandreou przejmie władzę wraz z całą górą problemów. Grecja znajdująca się w strefie euro boryka się z wysokim 6-procentowym deficytem gospodarczym, wiele osób traci pracę a młodzież jest ekstremalnie niezadowolona z systemu edukacji, co doprowadziło do ogólnokrajowych, ostrych protestów. Od Papandreou oczekiwać będzie się także poprawy sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa i polityki imigracyjnej. „Największym problemem dla nowego rządu będzie w pierwszej kolejności przedstawienie wiarygodnego projektu budżetu i planu zmniejszenia deficytu budżetowego“, stwierdził Nikos Magginas, analityk z greckiego banku narodowego.  (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.