W skrócie:
Po wyborach 2009 roku powinna się zawiązać „koalicja ideologiczna” dysponująca większością głosów w Parlamencie Europejskim, która zdolna byłaby przyjąć obszerny pakiet gospodarczy, stwierdził w rozmowie z EurActiv.com przewodniczący Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) Graham Watson.
Watson uważa, że taka ideologiczna koalicja Liberałów i jednej z dwóch największych partii w Parlamencie Europejskim, Europejskiej Partii Ludowej – Europejskich Demokratów (EPP-ED) lub Partii Europejskich Socjalistów (PES), funkcjonowałaby lepiej niż obecny system polegający na formalnych uzgodnieniach pomiędzy dwoma najsilniejszymi ugrupowaniami, które do tej pory dochodziły do konsensusu jedynie w kwestii podziału najlepszych stanowisk w parlamencie.
Obecnie ani EPP-ED z 284 mandatami ani PES mogąca liczyć na 215 głosów nie dysponuje większością w liczącym 785 eurodeputowanych Parlamencie Europejskim. Frakcja ALDE grupuje 103 liberalnych posłów, którzy według Watsona w kwestiach ochrony środowiska i polityki zagranicznej wspierali swoimi głosami skrzydło lewicowe, a kwestiach gospodarczych i rozwoju instytucjonalnego unii frakcję prawicową.
Watson nie powiedział w prawdzie, z którą partią chętniej by współpracował, dał jednak jednoznacznie do zrozumienia, że frakcja centro-prawicowa ma większe szanse na wygranie wyborów do Parlamentu Europejskiego.
„Sądzę, że moglibyśmy znacznie skuteczniej popychać do przodu Europę, gdybyśmy w parlamencie mieli większość ideologiczną, która odzwierciedlałaby ideologiczną większość w Radzie Ministrów, gdzie Socjaldemokraci obecnie reprezentowani są przez mniejszą liczbę rządów niż liberałowie.", stiwerdził Watson.
Przewodniczący ALDE uważa, że frekwencja wyborcza do Parlamentu Europejskiego zależy od tego, czy UE w decydujących miesiącach przed eurowyborami w czerwcu 2009 będzie potrafiła udowodnić swoją wydajność oraz pokazać, że Europa dobrze funkcjonuje.
W trakcie swojej kampanii wyborczej w Szkocji Watson nie zamierza w ogóle poruszać tematu traktatu Lizbońskiego. Zamiast tego spróbuje pokazać ludziom, że decyzje podejmowane na szczeblu unijnym polepszają ich warunki życia.
Chociaż Watson jest zadowolony z wyboru Baracka Obamy na nowego prezydenta USA, ostrzega jednak przed zbyt wysokimi oczekiwaniami, między innymi w kwestii ewentualnej reformy globalnego systemu finansowego. (tmw)
Aby przeczytać wywiad w pełnej długości kliknij tutaj [EN]
