PARTNER

W skrócie:
Polskę chroni dziś super-bezpieczna poduszka powietrzna, amortyzator najwyższej próby - tak obrazowo ocenił pięciolecie Polski w Unii Europejskiej szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz. Na piątkowej konferencji prasowej minister przedstawił raport-bilans przygotowany przez UKIE.

Dowgielewicz prezentuje raport 5-lecie Polski w UE

Według Informacyjnej Agencji Radiowej, Dowgielewicz przedstawił wiele danych świadczących o tym, że korzyści z członkostwa w Unii przeważają nad negatywami.

Powiedział np., że w czasie tych pięciu lat do Polska otrzymała z budżetu UE prawie 30 mld euro, podczas gdy wpłaciliśmy tam niewiele ponad 16 mld euro. Ze środków UE współfinansowana była w tym czasie głównie budowa dróg, mostów, szkół, bibliotek, stadionów i instytucji kulturalnych. Unijne pieniądze pomagały ponadto w działalności różnych firm – zarówno dużych jak i najmniejszych.

Minister ds. europejskich przypomniał, że w latach 2007-2013 Polska może wykorzystać 67,3 mld euro, co pomoże przezwyciężyć kryzys gospodarczy. „Pieniądze z UE zmieniają nasz kraj, a w czasie kryzysu możemy być pewni, że nie zostaniemy sami z kulejącą gospodarką. To dodatkowe, niezwykle potrzebne wsparcie” – przytacza IAR słowa Dowgielewicza.

Szef UKIE podkreślił, że po pięciu latach obecności w UE Polska stała się znaczącym członkiem wspólnoty, a świadczy o tym m.in. przyjęcie przez Wspólnotę programu Partnerstwa Wschodniego (projekt ten Polska zgłosiła wspólnie ze Szwecją).

Dowgielewicz podkreślił, że nie potwierdziło się wiele obaw sprzed uzyskania przez Polskę unijnego członkostwa, np. nie doszło masowego wykupu ziemi przez cudzoziemców, polskie rolnictwo nie załamało się w zderzeniu konkurencją na jednolitym rynku UE. Nasz kraj nie stał się też płatnikiem netto, bo otrzymujemy ze wspólnego budżetu znacznie więcej niż do nie go wpłacamy.

Minister przyznał jednak, że są też minusy ostatniego 5-lecia. Wymienił przede wszystkim brak wspólnej waluty (do strefy euro nie udało się wejść najpierw z powodu  niespełnienia kryteriów, a potem z powodu niechęci rządzących). Tymczasem, według ekspertów, euro złagodziłoby skutki kryzysu - skończyłyby się wahania kursowe, które utrudniają działalność zarówno eksporterom, jak i importerom.

Wśród negatywnych efektów członkostwa Polski w UE Dowgielewicz wymienił również tzw. zwane eurosieroctwo oraz brak specjalistów z niektórych dziedzin, z powodu ich wyjazdu do pracy zagranicą.

Wyliczając korzyści pięciu lat członkostwa Polski w Unii, autorzy prawie 600-stronicowego raportu zwrócili uwagę przede wszystkim na systematyczny wzrost gospodarczy osiągany dzięki wynikom w handlu zagranicznym oraz inwestycjom (najwyższy, bo 6,6 proc w 2007 r. ), co doprowadziło do znaczącego spadku bezrobocia.

Wymienili też napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (rekord - 16,6 mld euro również w 2007 r.),  wzrost zamożności wsi, bo dzięki unijnym dopłatom bezpośrednim w 2008 r. przeciętny dochód polskiego rolnika był wyższy aż o 90 proc. od poziomu z 2000 r. i wzrost eksportu i importu dzięki zniesieniu barier handlowych między Polską i krajami członkowskimi UE (np. w 2003 r. na unijny rynek trafiało z Polski prawie dwie trzecie eksportu żywności, a cztery lata później już ponad 80 proc.).

W raporcie UKIE podkreślono ponadto, że członkostwo Polski w UE znacząco zwiększyło ochronę konsumentów (w zeszłym roku na przedsiębiorców naruszających interesy konsumentów nałożono kary w wysokości ponad 25 mln zł - prawie dwa razy więcej niż przed wejściem do UE). (bea)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.