W skrócie:
Poseł PiS Antoni Macierewicz skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o orzeczenie niezgodności Traktatu z Lizbony z ustawą zasadniczą – podał za PAP portal Onet.pl. Poinformował przy tym, że pod dokumentem zgromadził 63 podpisy: 61 posłów z PiS i dwa niezrzeszonych.
„Traktat jest zaskarżony w całości, a w szczególności przepisy Traktatu, które zmieniają regulacje dotychczasowych traktatów pozwalające na głosowanie większością, co skutkuje tym, że Rzeczpospolita może znaleźć się w sytuacji, że nie akceptując danej zmiany ustawowej, będzie musiała ją przyjąć” - powiedział w piątek Macierewicz.
Poseł PiS ostrzegł że nie przychylając się do jego wniosku Trybunał Konstytucyjny "popełni samobójstwo", bo pozbawi się w ten sposób kompetencji do orzekania o zgodności unijnego prawa z konstytucją i przyjmie jego wyższość nad polskim ustawodawstwem.
Tymczasem w opinii wnioskodawców prawo wspólnotowe nie może być nadrzędne w stosunku do prawa krajowego. W uzasadnieniu napisali, że „unormowania Traktatu z Lizbony oznaczają, że w tym kształcie jest on niezgodny zarówno z zasadą pierwszeństwa konstytucji przed każdym innym unormowaniem prawnym, jak i z zasadą suwerennego i demokratycznego stanowienia o losie RP”
Taka sytuacja zaś – uważają autorzy wniosku - godzi w zasadę suwerenności narodu, który bezpośrednio lub przez swoich przedstawicieli decyduje o sprawach swego państwa.
„Ustawa zezwoliła na ratyfikację, nie wskazując na konieczność dołączenia do Traktatu ustaw okołotraktatowych, które pozwoliłyby na akceptację (unijnego) ustawodawstwa podejmowanego większością głosów poprzez uprzednie przyjmowanie ustaw sejmowych – zwrócił uwagę Macierewicz. Podkreślił, że takie właśnie ustawy przyjęte w Niemczech i Czechach nakazują, by rozważenie wniosku głosowanego większością w Radzie UE było poprzedzone ustawą Sejmu, Senatu lub referendum. Dopiero wtedy – zdaniem posła PiS - Traktat będzie mógł być uznany za zgodny z konstytucją.
W Niemczech – przypomina Onet.pl za PAP - w związku z ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego parlament przyjął ustawy kompetencyjne, według których stanowisko parlamentu powinno co prawda stanowić podstawę działań rządu, ale będzie on mógł odstąpić od wytycznych parlamentarzystów gdy zaistnieją istotne powody.
Macierewicz przyznał, że nie był pewien, czy może złożyć wniosek do Trybunału jeszcze przed publikacją nowego traktatu UE w polskim Dzienniku Ustaw. „Brałem to pod uwagę. Po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw UE takie wątpliwości powinny ustąpić. Czekanie w nieskończoność byłoby nieracjonalne” - ocenił.
Podobny wniosek do TK – dodaje Onet – przygotowała także grupa senatorów PiS. Z jego złożeniem czekają jednak do czasu opublikowania Traktatu z Lizbony w polskim Dzienniku Ustaw. (bea)
