W skrócie:
Irlandzki rząd rozważa rozpisanie referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego w czerwcu, razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego – dowiedział się EurActiv.
Gdyby okazało się to prawdą, to znaczyłoby, że premier Irlandii Brian Cowen zmienił zdanie. Wcześniej zapowiadał bowiem, że powtórne referendum w sprawie nowego traktatu Unii Europejskiej jest możliwe dopiero pod koniec roku.
Wszystkie organy legislacyjne Unii pracują obecnie przyjmując założenie, że ponowne głosowanie w Irlandii odbędzie się w październiku. Traktat z Lizbony mógłby wtedy wejść w życie od stycznia przyszłego roku pod warunkiem, że Irlandczycy zmienia zdanie i tym razem opowiedzą się za przyjęciem unijnego dokumentu.
Jednak to, że gospodarka tego kraju znalazła się w kryzysie, a ostatnie badania opinii wskazują na silne poparcie Irlandczyków dla Traktatu w powtórnym referendum, zmobilizowały rząd w Dublinie do rozważenia wcześniejszego terminu głosowania w sprawie ratyfikacji.
Argumentem na rzecz wcześniejszego referendum jest – jak powiedział EurActiv wysoki przedstawiciel tamtejszego MSZ – panująca obecnie w Irlandii atmosfera, którą dobrze byłoby wykorzystać.
Irlandzki europoseł Eoin Ryan, który jest członkiem Fianna Fail – partii premiera Cowena, wezwał rząd do przyspieszenia procesu kodyfikacji ustępstw, jakie Irlandia wywalczyła w czasie grudniowego szczytu tak, żeby móc wykorzystać rosnące poparcie obywateli dla Traktatu z Lizbony.
„Jeśli rząd będzie w stanie zakończyć te negocjacje szybko i z sukcesem, a także zapewnić stosowne zabezpieczenia prawne dla ustaleń z nich wynikających, to – jak sądzę – będzie mógł rozpisać powtórne referendum w sprawie zmienionego Traktatu z Lizbony raczej prędzej niż później” – powiedział.
Jak dowiedział się EurActiv z irlandzkich źródeł politycznych, innym czynnikiem wpływającym na decyzję rządu o ewentualnym referendum w czerwcu jest osłabienie Libertas - eurosceptycznego ruchu przeciwników Traktatu z Lizbony. Libertas był główną siłą zeszłorocznej kampanii przeciwko ratyfikacji unijnego dokumentu.
Jednak – zastrzega źródło w irlandzkim MSZ – czerwcowe referendum, to na razie nic więcej niż jedna z możliwości. (bea)
