W skrócie:
Brytyjscy Konserwatyści mają nadzieję, że prezydent Polski Lech Kaczynski i Czech Vaclav Klaus nie ratyfikują Traktatu z Lizbony, dopóki brytyjska partia Torysów nie przejmie władzy na wiosnę przyszłego roku. Wówczas odbędzie się w Wielkiej Brytanii referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego, stwierdził w rozmowie z portalem EurActiv konserwatywny brytyjski eurodeputowany Goffrey van Orden.

fot. Komisja Europejska

„Mamy nadzieję, że Republika Czeska i Polska nie ratyfikują traktatu przed zbliżającymi się wyborami w Wielkiej Brytanii:, powiedział van Orden, jeden z członków założycieli nowopowstałej frakcji w Parlamencie Europejskim, Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR).

Licząca 54 posłów frakcja ECR powstała po tym, jak brytyjscy Konserwatyści wystąpili w czerwcu z Europejskiej Partii Ludowej. W skład frakcji ECR wchodzą także PiS oraz czeska partia ODS.

Van Orden uważa, że wybory w Wielkiej Brytanii odbędą się najprawdopodobniej w maju, a najpóźniej w czerwcu 2010.

 „Przypuszczalnie wybory wygrają brytyjscy Konserwatyści. Wówczas zorganizują oni referendum [w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego]. I wiem dokładnie, jaka będzie odpowiedź brytyjskiego społeczeństwa na Traktat z Lizbony”, powiedział van Orden.

Odnosząc się do wyboru Jose Manuela Barroso na kolejną kadencję na stanowisku szefa Komisji Europejskiej van Orden powiedział: „Moim zdaniem komisja powinna pracować mniej, ale za to lepiej. Wydaje zbyt dużo przepisów. Wiele z nich nic nie daje, zwłaszcza w obecnej kryzysowej sytuacji”.

Van Orden podkreślił jednak, że jego frakcja pozytywnie ocenia Barroso, „ponieważ działa on w kierunku zmiany obecnej sytuacji gospodarczej. Chce większych inwestycji w badania i rozwój, by w ten sposób poprawić konkurencyjność UE”. (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.