W skrócie:
Dzisiaj (w środę) Danuta Hübner oficjalnie powiadomi szefa Komisji Europejskiej José Manuel Barroso o swojej decyzji. Na wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli potwierdziła doniesienia mediów, że obejmie jednak mandat eurodeputowanej. W ten sposób przerwała spekulacje mediów, co do obsady stanowiska komisarza.
Do 14 lipca, gdy odbędzie się inauguracyjna sesja nowego Parlamentu Europejskiego, jej obowiązki komisarza ds. polityki regionalnej przekazane zostaną najprawdopodobniej Januszowi Lewandowskiemu.
Była pani komisarz chciałaby się zająć w Europarlamencie pracą w komisjach polityki regionalnej, rynku wewnętrznego oraz przemysłu, badań i energii. Czy obejmie przewodnictwo którejś z komisji parlamentarnych, zależy od tego, czy szefem PE zostanie Jerzy Buzek. Jeśli tak, inni Polacy nie będą mogli liczyć na wysokie stanowiska – zauważa „Gazeta Wyborcza”.
PO ma jednak wystarczające powody to radości. Eurowybory nie tylko wzmocniły jej pozycję, ale także zwiększyły różnicę między notowaniami dwóch największych partii. Z badań wynika, że partia Donalda Tuska może teraz liczyć na głosy 54 proc. wyborców. Na Prawo i Sprawiedliwość chce natomiast zagłosować 26 proc. respondentów. Wynik PO jest o prawie dziesięć punktów procentowych lepszy od tego, jaki partia uzyskała w wyborach do Parlamentu Europejskiego - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".
Podobne wnioski można wyciągnąć także z sondażu PBD DGA dla "Gazety Wyborczej". Według niego, na PO chce teraz głosować 49 proc. ankietowanych, a na PiS 27 proc.
