W skrócie:
Przegląd WPR, tzw. health check.

W UE trwa przegląd Wspólnej Polityki Rolnej – najbardziej kosztownej polityki wspólnotowej (pochłania mniej więcej połowę wspólnego budżetu Unii), tzw. health check. 

W debacie nad przyszłością wspólnotowej polityki rolnej uczestniczy także Parlament Europejski. Swoje rekomendacje w tej sprawie europarlamentarzyści zawarli w sprawozdaniu PE, które stanowi odpowiedź na komunikat Komisji Europejskiej.

W listopadzie KE zaproponowała oddzielenie dopłat bezpośrednich od produkcji i związanie ich z wielkością obszaru, dalsze stopniowe przenoszenie funduszy z dopłat bezpośrednich dla rolników na fundusz rozwoju wsi, tzw. modulację, stopniowe zmniejszanie płatności bezpośrednich i podnoszenie minimalnych progów płatności, a także rezygnację z kwoty mlecznej i przygotowanie „miękkiego lądowania” dla sektora mlecznego po 2015 roku.

Propozycja Komisji zakłada kontynuowanie reformy WPR zapoczątkowanej w 2003 r. Zmiany wprowadzone wtedy w Luksemburgu umożliwiły dalszą ewolucję unijnej polityki rolnej, która na początku koncentrowała się na wspieraniu producentów  rolnych, w latach 70. zaczęła odchodzić od stosowania mechanizmów deformujących rynek, a od lat 90. nastawiona jest w coraz większym stopniu na rozwój obszarów wiejskich. W latach 2003/2004 zapoczątkowano wprowadzanie dopłat bezpośrednich związanych - nie  jak dotychczas - z produkcją, ale z obszarem gospodarstwa i wzmacnianie polityki rozwoju obszarów wiejskich, tzw. drugiego filaru WPR.

Poligonem doświadczalnym dla tych zmian były nowe państwa członkowskie, które w procesie negocjacyjnym zobowiązały się przyjąć część dopłat bezpośrednich w odniesieniu do produkcji, a część – do obszaru.

PE zgadza się z KE co do konieczności szybszego uniezależnienia dopłat bezpośrednich od wielkości produkcji, rekomenduje obniżenie progu interwencji na rynku upraw, stopniowe przenoszenie środków z dopłat bezpośrednich na rozwój wsi z uwzględnieniem struktury gospodarstw i kosztów siły roboczej, a także ustanowienie "europejskiego oznakowania” – swoistego certyfikatu jakości dla unijnych produktów rolnych i żywności.

Dopłaty bezpośrednie

Europosłowie popierają szybsze uniezależnienie płatności bezpośrednich od wielkości produkcji. Opowiadają się też za stopniowym włączeniem mniejszych i trudnych w zarządzaniu systemów płatności związanych z wielkością produkcji (susz paszowy, len, konopie, skrobia ziemniaczana) do systemu jednolitych dopłat do obszaru, pod warunkiem jednak „odpowiednio długiego okresu stopniowego wycofywania się z dotychczas obowiązującego systemu”, a także pod warunkiem, że oddzielenie dopłat od produkcji „nie zagrozi obecnym sposobom produkcji”.

Posłowie PE zgadzają się z Komisją Europejską, że państwa członkowskie powinny starać się o uwolnienie dopłat bezpośrednich od historycznych wartości referencyjnych. Obecnie obowiązuje bowiem zasada wyliczania wysokości dopłat bezpośrednich na podstawie otrzymywanych przez dane gospodarstwo w tzw. okresie referencyjnym, czyli w latach 2000-2002. Uważają też, że Komisja powinna opracować analizę wpływu dopłat do obszaru, zwłaszcza w odniesieniu do gospodarstw o dużej liczbie zwierząt hodowlanych na stosunkowo małej powierzchni gospodarstwa.


Europosłowie uważają, że na razie nie należy zmieniać dopłat do hodowli z powodu rosnących cen pasz. Ich zdaniem, Komisja powinna natomiast przygotować długoterminową strategię utrzymania produkcji towarów rolnych i bezpieczeństwa dostaw dla hodowli prowadzonej w państwach członkowskich UE.

 
W ich opinii, konieczne jest też utrzymanie w przyszłości płatności bezpośrednich nie tylko jako podstawowego zabezpieczenia dochodów rolników w przypadku kryzysów rynkowych, ale też jako formy nagradzania rolników za zarządzanie ziemią lub odszkodowań za określone usługi świadczone w interesie ogólnym albo za utrzymywanie wysokich standardów, m.in. standardów dobrostanu zwierząt.

 

Według PE, potrzebne są ponadto gwarancje, że wszystkie dopłaty będą trafiać tylko do osób i przedsiębiorstw rzeczywiście związanych z rolnictwem.

 
Uproszczenie, zasada współzależności i orientacja rynkowa


Posłowie PE postulują natychmiastową likwidację obowiązku odłogowania i zaprzestania stosowania płatności bezpośrednich bez zastosowania zasady współzależności. Zasada ta (ang. cross-compliance) określa wymogi, które musi spełnić gospodarstwo, żeby otrzymać dopłaty. Najważniejsze z nich, to wymogi związane z ochroną środowiska, jakością żywności, rejestracją i dobrostanem zwierząt.

Sprzeciwiają się natomiast rozszerzeniu zakresu stosowania zasady współzależności jednocześnie ze zmniejszaniem dopłat bezpośrednich, dopóki nie zostanie uzgodniony proces upraszczania i harmonizacji przepisów kontrolnych. Według europarlamentarzystów, nowe państwa członkowskie powinny móc rozłożyć w czasie wdrażanie zasady współzależności.

Zwracają też uwagę, że państwa członkowskie mogą „lepiej i precyzyjniej” osiągnąć „korzyści ekologiczne wynikające z odłogowania za pomocą działań w ramach drugiego filaru oraz poprzez zmianę definicji zachowania dobrego stanu rolniczego i ekologicznego (GAEC), sprzyjającego rozwojowi różnorodności biologicznej zwierząt i ich siedlisk”.
 
Interwencje na rynku upraw, zarządzanie ryzykiem

PE opowiada się za niesieniem interwencji na rynku upraw (z wyjątkiem pszenicy), ale widzą konieczność utworzenia zabezpieczenia przed ryzykiem zagrożeń związanych ze środowiskiem, klimatem i epidemiami, a także przed dużymi wahaniami cen na rynkach rolnych.
 
”Należy pilnie rozbudować prywatne lub mieszane systemy ubezpieczeniowe z udziałem kapitału publicznego, które jednak nie powinny wpłynąć na równość szans między różnymi państwami członkowskimi. Komisja powinna rozważyć możliwość wprowadzenia ogólnowspólnotowego systemu reasekuracji w celu rozwiązania problemów wynikających z klęsk żywiołowych lub związanych z klimatem” – głosi sprawozdanie PE.
 
Modulacja progresywna

Europarlamenatrzyści nie widzą natomiast związku między wielkością i zamożnością gospodarstwa rolnego, a  - w związku z tym - nie godzą się na propozycję Komisji  stopniowego zmniejszania środków przeznaczonych na dopłaty bezpośrednie i kierowania ich na rozwój obszarów wiejskich (przy redukcji nawet do 45%). Zwracają uwagę, że KE nie uwzględniła np. siły roboczej potrzebnej do prowadzenia większego gospodarstwa, co stawia je w niekorzystnej sytuacji.

 
Komisja Rolnictwa PE nie godzi się, żeby finansowanie rozwoju obszarów wiejskich poprzez tzw. modulację odbywało się kosztem pierwszego filaru, czyli wsparcia rynku, bo doprowadziłoby to zmniejszenia dopłat bezpośrednich o dalsze 8% do 2013 roku.
 
Posłowie unijnego parlamentu uważają, że należałoby stopniowo przenosić pieniądze z dopłat bezpośrednich dla rolników (pierwszego filaru WPR) na fundusz  rozwoju obszarów wiejskich (drugi filar) przy uwzględnieniu strukturę gospodarstw (stowarzyszenia, itd.), siłę roboczą w gospodarstwach lub koszt siły roboczej oraz specyficzne rodzaje produkcji w różnych systemach dopłat bezpośrednich.

 Posłowie chcieliby też zastąpić dobrowolną modulację modulacją obowiązkową i proponują, aby wynosiła ona przy płatnościach bezpośrednich od 10 tys. do 100 tys. euro – 1%; od 100 tys. do 200 tys euro – 2%; od 200 tys. do 300 tys euro – 3%; a przy płatnościach bezpośrednich powyżej 300 000 euro – 4% dla całego okresu 2009-2013.
 
Propozycja nowego instrumentu wsparcia rolnictwa na terenach trudnych
 
Posłowie chcą, aby pieniądze pochodzące z 10% płatności bezpośrednich, które państwa członkowskie mogą kierować na rozwój obszarów wiejskich, służyły przeciwdziałaniu porzucania produkcji rolniczej i hodowli zwierząt w trudnych warunkach (regiony górskie, na tereny podmokłe, obszary dotknięte niedoborem wody, etc.). Uważają, że środki te można byłoby przeznaczyć również na działania sprzyjające restrukturyzacji i wzmocnieniu kluczowych sektorów produkcji rolnej (np. mleka, hodowli bydła opasowego czy owiec), na ochronę środowiska uzależnione od obszaru (np. rolnictwo ekologiczne), które do tej pory nie były objęte drugim filarem, a także na zarządzanie ryzykiem.

Według  posłów PE, fundusze przewidziane na te działania mogłyby - w zależności od wyników oceny skutków i na zasadzie dobrowolności - pokryć do 12% płatności bezpośrednich przypadających na państwo członkowskie.

Przyszłość rynku mleka

Parlament Europejski  zdaje sobie sprawę, że nie uda się utrzymać dotychczasowego systemu kwotowania produkcji mleka po roku 2015 i wzywa Komisję Europejską do przedstawienia planu, który zapewniłby dalszą produkcję mleka w UE, w tym na obszarach o szczególnie trudnych warunkach. Posłowie uważają m.in., że należy zwiększyć kwoty mleczne o 2% w roku 2008/2009 na dobrowolnej zasadzie dla każdego państwa członkowskiego.

W swoim sprawozdaniu europarlamentarzyści podkreślili także, że  WPR zarządzana na szczeblu UE gwarantuje takie same warunki konkurencji wszystkim rolnikom w całej Unii. Pozwala dzięki temu ograniczać wydatki, gwarantuje przestrzeganie priorytetów wspólnej polityki we wszystkich państwach członkowskich, a także przestrzeganie surowych norm w odniesieniu do ochrony środowiska w rolnictwie, leśnictwie i związanych z nimi dziedzinach.

PE zwrócił też uwagę, że w unijnym sektorze rolno-spożywczym zatrudnionych jest obecnie 19 milionów osób, a popyt na artykuły spożywcze rośnie.

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.