W skrócie:
Eurodeputowani wezwali we wtorek Komisję Europejską do „przedstawienia kompleksowej dyrektywy obejmującej niepełnosprawność, wiek, religię lub światopogląd oraz orientację seksualną, która uzupełniłaby pakiet przepisów antydyskryminacyjnych".

Dyrektywa taka znalazła się w pierwotnym planie legislacyjnym KE na 2008 rok. W kwietniu okazało się jednak, że projekt, który przestawi komisja, będzie dotyczył tylko dyskryminacji osób niepełnosprawnych, gdyż wśród krajów członkowskich UE nie ma zgody co do szerszego zakresu dyrektywy. Przyjęcie dyrektywy przez Radę UE wymaga jednomyślności.

Parlament Europejski domaga się z tego powodu jasnego ustalenia wytycznych, które pozwolą walczyć ze wszystkimi formami dyskryminacji. Przyjęty wczoraj raport sprawie postępów osiągniętych w zakresie równych szans i walki z dyskryminacją w Unii Europejskiej poparło 362 deputowanych. 262 było przeciw a 56 wstrzymało się od głosowania.

Posłowie byli zgodni, że UE powinna walczyć z wszelkimi przejawami dyskryminacji. Podczas debaty na jaw wyszły jednak różnice zdań w kwestii metod, jakimi ta walka powinna się odbywać. Frakcja EPP-ED zgłosiła poprawki mające na celu usunięcie z raportu wszelkich odniesień do dyrektyw w sprawie dyskryminacji. Politycy EPP-ED nie wierzyli bowiem, "aby dyrektywa zakazująca dyskryminacji, która nie jest dyrektywą szczegółową, była odpowiednim narzędziem do zaspokajania złożonych potrzeb poszczególnych jednostek”. Poprawki EPP-ED zostały odrzucone.

Parlament Europejski wyraził zaniepokojenie faktem, iż niektóre państwa członkowskie do tej pory nie wdrożyły jeszcze dwóch dotychczasowych dyrektyw w sprawie równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne oraz w sprawie równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy. Eurodeputowani wezwali komisję "do dokładnego monitorowania transpozycji obu dyrektyw" oraz do "wywierania nacisku na państwa członkowskie, by respektowały spoczywające na nich zobowiązania prawne dotyczące pełnej i jak najszybszej transpozycji tych dyrektyw".

Posłowie podkreślili, że każdy nowy wniosek dotyczący dyrektywy zwalczającej dyskryminację będzie musiał zakazywać "wszelkich form dyskryminacji" oraz jednoznacznie stwierdzać, że "nie istnieje żadna hierarchia różnorakich form dyskryminacji oraz że wszelkie jej formy należy zwalczać z równą stanowczością".

Eurodeputowani domagają się "zapewnienia ofiarom dyskryminacji szerokiego dostępu do usług w zakresie rzecznictwa". Jak zauważają autorzy sprawozdania, często to obywatel musi stawić czoło osobie, która dopuściła się dyskryminacji, niejednokrotnie bez wsparcia ze strony władz publicznych czy dostępu do pomocy prawnej. Zdaniem parlamentu państwa członkowskie powinny troszczyć się o to, aby ofiary dyskryminacji otrzymały z urzędu pomoc w postępowaniu sądowym, w razie konieczności w postaci wsparcia finansowego ze środków publicznych. Posłowie zaapelowali, aby sankcje nakładane w przypadku naruszenia przepisów w sprawie dyskryminacji były "skuteczne, proporcjonalne i odstraszające".

Autorzy sprawozdania szczególne znaczenie przykładają do sytuacji Romów. Posłowie są zdania, że mniejszość romska potrzebuje "specjalnej ochrony społecznej”. Jak czytamy w raporcie „problem wykorzystywania, dyskryminacji i wykluczenia tej społeczności w dziedzinach szkolnictwa, zdrowia, mieszkalnictwa, zatrudnienia i praw kobiet” stał się jeszcze poważniejszy po rozszerzeniu UE”. (t)

 

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.