W skrócie:
Unia Europejska już oficjalnie przygotowuje plan B na wypadek, gdyby ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego dalej się opóźniała. Szwedzkie przewodnictwo w UE uważa, że wspólnota znalazła się w „sytuacji wyjątkowej” i wywiera presję czasową na Parlament Europejski. Eurodeputowani powinni według Szwedów możliwie szybko zatwierdzić Jose Manuela Barroso na kolejną kadencję na stanowisku szefa Komisji Europejskiej i do 1 listopada ustanowić "komisję przejściową”.
Szwedzka prezydencja UE z powodu opóźnienia w ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego liczy się z tym, że od 1 listopada wspólnotą kierować będzie „komisja przejściowa”.
„To prawda, że przez dłuższy czas będziemy mieli coś na kształt komisji przejściowej”, powiedziała we wtorek przed komisją konstytucyjną Parlamentu Europejskiego w Brukseli szwedzka minister ds. europejskich Cecilia Malmström. „Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, by komisja została powołana najszybciej jak to będzie możliwe”, stwierdzila Malmström. Powołanie komisji przejściowej jest jej zdaniem uzasadnione z uwagi na niepewność, jaki traktat w przyszłości będzie obowiązywał. „To jest oczywiście sytuacja wyjątkowa“, podkreśliła szwedzka minister.
Czy każdy kraj dostanie komisarza?
Jeśli Traktat Lizboński wejdzie w życie, każdy z 27 państw członkowskich UE zachowa jednego komisarza. „Wszystko zależy od referendum w Irlandii”, powiedziała Malmström wskazując na referendum w Irlandii, które ma sie odbyć 2 października. Proces ratyfikacji nie został jeszcze zakończony także w Polsce, Niemczech i Czechach.
Decyzje podczas szczytu UE pod koniec października
Szwecja ma nadzieję, że unijny szczyt w dniach 29-30 października w Brukseli podejmie konkretne decyzje w tej sprawie, jeśli tylko Irlandia przyjmie w referendum Traktat Lizboński. Jego postanowienia nie ograniczają się wyłącznie do ostatecznego określenia liczby komisarzy. Także wybór stałego przedstawiciela unijnej prezydencji UE, pełnomocnika ds. zagranicznych i utworzenie własnych unijnych służb dyplomatycznych mają nastąpić dopiero pod koniec października.
Parlament pod presją czasu
Malmström wezwała parlament do pośpiechu. Szwedzka minister ma nadzieję, że eurodeputowani 16 września zgodzą się na kolejną kadencję dla obecnego szefa komisji Jose Manuela Barroso. Dopiero 10 września parlament zdecyduje, czy tydzień później w ogóle przeprowadzi w tej sprawie głosowanie. „Potrzebujemy silnego przywództwa”, stwierdziła Malmström. Rządy 27 krajów UE w czerwcu jednogłośnie zaakceptowały pozostawienie Barroso na ponowną kadencję. (tmw)
