W skrócie:
Szefowie państw i rządów UE zbliżyli się w czwartek, podczas pierwszego dnia szczytu w Brukseli, do osiągnięcia porozumienia w sprawie przyznania europejskim przedsiębiorstwom o wyjątkowo dużej emisji CO2 większych bezpłatnych praw do emisji gazów cieplarnianych. W ten sposób UE chce zapobiec dalszemu pogrążaniu się w recesji największych gospodarek UE.
Szczegóły dotyczące możliwego kompromisu stopniowo wyciekały z Sali obrad, w której unijni przywódcy debatowali nad propozycją planu ratunkowego w wysokości 200 miliardów euro, który miałby oddalić widmo recesji.
Premier Włoch Silnio Berlusconi początkowo zagroził wetem wobec pakietu klimatycznego, ostatecznie jednak się z tego wycofał. „Włochy są na dobrej drodze, by osiągnąć wszystko to czego chcą”, powiedział szef włoskiego rządu agencji AFP.
Unijny fundusz solidarnościowy
Według kompromisowego rozwiązania 10 proc. dochodów ze sprzedaży praw do emisji CO2 zostanie przeznaczone na “fundusz siolidarnościowy”, który ma pomóc biedniejszym krajom z Europy Środkowo-Wschodniej w odejściu od klasycznej energetyki opartej na węglu. Dodatkowe 2 proc. dochodów z emisji ma być redystrybuowane wśród tych dziewięciu krajów. Z tego najwięcej trafi do Rumunii (29 proc.), Polski (27 proc.) i Bułgarii (15 proc.).
Państwa UE zgodziły się również przeznaczać „co najmniej połowę” dochodów z aukcji praw do emisji na inwestycje w technologie niskoemisyjne.
Ulgi dla sektora energetycznego
Największe europejskie koncerny energetyczne oraz polski sektor energetyczny, oparty niemal w 100 proc. na węglu, najprawdopodobniej będą mogły liczyć na łagodniejsze traktowanie. Według projektu porozumienia elektrownie od roku 2013 będą zmuszone kupować tylko 30 proc. praw do emisji CO2. Odsetek ten ma rosnąć stopniowo aż do 100 proc. w 2020 r. Według wstępnej propozycji Komisji Europejskiej elektrownie miały kupować 100 proc. praw do emisji już od 2013 roku. (tmw)



