W skrócie:
Premier Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie ścigał się z prezydentem Lechem Kaczyńskim na orędzia i nie wykorzysta na to ostatnich godzin przed ciszą wyborczą.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce w najbliższą niedzielę, cisza wyborcza rozpocznie się o północy z piątku na sobotę, a prezydent wygłosi telewizyjne orędzie w piątek o 20.00. Premier ma być w tym czasie w Katowicach na  uroczystości z okazji 20-lecia niepodległości.

„Planowałem wystąpienie telewizyjne na rzecz większej frekwencji. Ale dowiedziałem się kilkadziesiąt godzin później, że prezydent też chce takie orędzie wygłosić i uznałem, że byłoby cokolwiek śmieszne, gdyby tego samego dnia prezydent i premier wygłaszali podobne wystąpienia. Dlatego ustąpiłem” – powiedział we wtorek  Tusk w wieczornym programie tvn24.

Powiedział też, że nie jest zdziwiony aktywnością prezydenta w politycznej kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. "Prezydent Kaczyński wytyczył pewien model działania, a raczej udoskonalił to, co zaczął prezydent Kwaśniewski, to znaczy taki model prezydentury w dużej mierze politycznej, czy partyjnej".

Tusk zwrócił też uwagę, że prezydent "ani przez chwilę nie ukrywa, że wspiera konkretną opcję polityczną". Zapewnił przy tym, że nie robi - jak to określił - "afery" z aktywności prezydenta w kampanii. (bea)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.