W skrócie:
Wzrost bezrobocia wśród młodzieży w Wielkiej Brytanii związany jest masową imigracją z ośmiu państw członkowskich Europy Wschodniej, w tym z Polski – wynika z raportu brytyjskiej antyimigracyjnej organizacji Migration Watch UK. Przeciwnicy tej tezy wskazują na poważne błędy argumentacji. Ich zdaniem „raport to jedynie domysły prezentowane jako badania naukowe”.

Z Opens external link in new windowraportu antyimigracyjnego think-tanku zaprezentowanego wczoraj w brytyjskiej prasie bulwarowej wynika, że przystąpienie do Unii Europejskiej tzw. krajów A8 (Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Słowacja, Słowenia, Węgry) w 2004 roku spowodowało ogromny wzrost imigracji do Wielkiej Brytanii i ma to związek ze wzrostem bezrobocia wśród brytyjskiej młodzieży.

Organizacja Migration Watch informuje, że w ostatnim kwartale 2011 roku w Wielkiej Brytanii przebywało o 600 tys. więcej obywateli z ośmiu krajów Europy Wschodniej niż przed przystąpieniem tych państw do UE. Natomiast liczba bezrobotnych młodych Brytyjczyków miała w tym czasie wzrosnąć o 450 tys. osób. Według organizacji, gdyby te dane nie miały na siebie wpływu, byłby to „niezwykły zbieg okoliczności”, choć nie wskazują bezpośrednio, że imigracja jest przyczyną bezrobocia młodzieży. „Ale jeśli spojrzeć na liczby, na to ilu ludzi przybyło ze wschodniej Europy w latach 2004-2011, byłoby nierozsądne odrzucić ten argument” - powiedział w BBC wiceprezes Migration Watch Alp Mehmet.

„Współzależność nie jest oczywiście dowodem przyczynowości, ale biorąc pod uwagę statystyki mówiące o wysokim wskaźniku zatrudnienia wśród młodych imigrantów, nieprzekonująca i sprzeczna z intuicją jest konkluzja, którą podjął poprzedni rząd i niektórzy ekonomiści, że migracja z państw A8 nie miała w zasadzie wpływu na stopę bezrobocia - podkreślał Andrew Green, założyciel i przewodniczący organizacji Migration Watch.

„Słyszeliśmy od wielu pracodawców o tym, jak cenią napływową siłę roboczą, zwłaszcza z Europy Wschodniej, ale są też koszty takiego stanu rzeczy, które spadły na młodzież urodzoną w Wielkiej Brytanii” - dodał.

Przeciwnicy tezy zaprezentowanej przez organizację, wskazują, że raport Migration Watch zawiera „kardynalne błędy”. Antyimigracyjna organizacja powołuje się na dane Krajowego Biura Statystycznego i własne zestawienie dwóch dokumentów. Jeden z nich dotyczy liczby imigrantów z krajów A8, zaś drugi liczby młodych Brytyjczyków pozostających bez pracy.

Raport Migration Watch skrytykował m.in. progresywny think tank Institute for Public Policy Research (IPPR). Wicedyrektor IPPR Matt Cavanaghw mówił w BBC News, że „raport to jedynie domysły prezentowane jako badania naukowe”. Jak zaznaczył, bezrobocie w Wielkie Brytanii zaczęło rosnąć jeszcze zanim otwarto brytyjski rynek pracy dla obywateli z ośmiu nowych państw członkowskich.

Jak wskazuje Cavanagh, do osiągnięcia swoich wyników Migration Watch miał użyć „wybiórczych informacji” i „metodologicznie błędnego zestawienia danych o migracji z krajów A8 ze wzrostem bezrobocia”, co świadczy o ogromnej nieodpowiedzialności organizacji i popełnieniu „kardynalnego błędu”. „Istnieje wiele sprawdzonych metod statystycznych, które sprawdzają trafność współzależności, ale w tym przypadku nawet nie podjęto próby ich zastosowania” – mówił Cavanagh.(jsk)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.