W skrócie:
„Poważny kryzys ekonomiczny powinien wydobyć z Europy to, co najlepsze. Silni powinni chronić słabych i poprowadzić wszystkich ku wspólnej strategii” – tymi słowami zaczyna się list otwarty ponad 50 europejskich polityków, dyplomatów i biznesmenów skierowany do przywódców Unii Europejskiej przed kwietniowym szczytem G20.

fot. Komisja Europejska

Zdaniem podpisanych pod listem prominentnych Europejsczyków Europa jak dotąd "nie staje na wysokości zadania i nie wykorzystuje kryzysu, by forsować wspólne rozwiązania globalnych problemów. Zamiast tego przed szczytem G20 podziały spowodowane pogarszającą się sytuacją finansową zagrażają każdemu z trzech wielkich projektów europejskich ostatnich 50 lat".

Sygnatariusze listu przestrzegają unijnych przywódców przed narodowym protekcjonizmem, podkreślając, że to właśnie utworzenie wspólnego rynku jest główną przyczyną pokojowego powojennego współistnienia narodów i dobrobytu w Europie.  „Jeśli rządy zwrócą się ku narodowym arsenałom finansowym, by podeprzeć narodowe branże przemysłu, mając na względzie wyłącznie wąskie narodowe interesy gospodarcze, wówczas zasady wolnej konkurencji i wewnętrzny rynek, który nimi stoi, zostaną podważone”, czytamy w liście.

Autorzy listu apelują również o dokończenie projektu budowy strefy euro, gdyż obecny kryzys ewidentnie pokazał zalety wspólnej europejskiej waluty. Wskazują, że obok europejskiego banku centralnego powinien powstać także unijny resort skarbu i nadzór bankowy.  Podkreślają jednocześnie, że „brak solidarności w strefie euro czy nawet w stosunku do nowych członków jednolitego rynku Europy może stanowić zagrożenie dla samej strefy euro".

List przestrzega przed próbami zamknięcia się  unii na nowych członków – zwłaszcza na Wschodzie. „Nowa fala populizmu i nacjonalizmu zagraża podstawowym unijnym zasadom solidarności, tolerancji i wierności otwartemu społeczeństwu”, czytamy w dokumencie. Przywódcy państw Europy Zachodniej powinni okazać solidarność z Europą Wschodnią zamiast „trwać w postawie "każdy sobie", którą obecnie prezentują”.

„Czekając na szczyt G20 2 kwietnia, Europa znalazła się w krytycznej sytuacji. Członkowie Unii są zbyt zintegrowani, by reagować z czysto narodowych pozycji, lecz jednocześnie zbyt podzieleni, by decydować o wspólnej drodze do przodu”, piszą sygnatariusze listu. Ich zdaniem europejscy przywódcy muszą zdołać wypracować wspólne stanowisko. Autorzy zwracają uwagę na potrzebę działań instytucjonalnych na poziomie europejskim w zakresie budżetu i regulacji rynków, oraz tworzenia unijnej wersji MFW.

Wśród polskich sygnatariuszy listu są: były premier, szef Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki, były minister finansów i spraw zagranicznych Andrzej Olechowski, członek Parlamentu Europejskiego, były minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati, były minister spraw zagranicznych Adam D. Rotfeld i szef Fundacji Batorego Aleksander Smolar. (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.