W skrócie:
Kwestia podatku unijnego powraca. Komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski powiedział w wywiadzie, że o finansowaniu Unii Europejskiej należy rozmawiać bez tematów tabu. Jednocześnie Lewandowski chce ograniczenia unijnych wydatków i ich restrukturyzacji. Zmiany grożą konfliktem z wielką trójką.
Lewandowski nie zrezygnował jeszcze w idei podatku unijnego. W rozmowie z „Handelsblatt” stwierdził, że obecnie sprawdzane są różne sposoby, w jakie UE może pozyskiwać bezpośrednio własne środki finansowe. Jego zdaniem o europejskich finansach trzeba rozmawiać bez tematów tabu.
Komisarz wskazuje na zalety własnych europejskich pieniędzy. Ponieważ pomniejszyłyby one składki państw członkowskich do unijnego budżetu, byłyby one zgodne z obecnymi działaniami oszczędnościowymi krajów UE. Jak dotąd brakuje w tej kwestii jednak nadal decyzji politycznej.
Lewandowski jest świadom, że jego propozycja nie spotka się ze szczególną przychylnością państw UE. Pomysł zdecydowanie odrzucają Niemcy, podobnie jak większość pozostałych tzw. płatników netto. „Nie jestem naiwny”, powiedział komisarz w rozmowie z „Handelsblatt“. Jego zdaniem w kwestii unijnych pieniędzy trzeba znaleźć kompromis, który wszyscy będą skłonni poprzeć.
Konflikt wokół unijnego podatku jest częścią dyskusji na temat budżetu UE. Komisja Europejska przedstawi w październiku projekt budzetu, który najprawdopodobniej przejdzie restrukturyzację. UE w ramach Strategii „Europa 2020” chce przenaczyć więcej pieniędzy na innowacje i badania. Środki na te cele muszą zostać zaoszczędzone w innych punktach budżetu.
Komisja dostrzega możliwe oszczędności. Na czele listy skreśleń znajdują się dopłaty dla rolników, niegdyś największy wydatek w budżecie UE. Lewandowski podkreślił, że jego zdaniem jest oczywiste, że udział wsparcia dla polityki rolnej w budżecie 2020 musi być niższy niż obecnie. Na nowo przemyślane muszą być także fundusze strukturalne.
Wizja zmniejszenia dopłat dla rolników szczególnie duże napięcie wywołuje we Francji. Cięcia funduszy strukturalnych dotkną głównie państwa wschodnioeuropejskie, w tym Polskę - ale także wschodnie landy Niemiec.
Lewandowski opowiada się raczej za ewolucją a nie rewolucją. Zamiast ciąć radykalnie fundusze strukturalne i rolne komisarz chce „dopasować je do nowoczesnych wymagań i nakierować je na zielony rozwój”. Jak podkreśla Lewandowski: „Nie możemy sobie pozwolić na powstanie wielkich przegranych”. (tmw)



