W skrócie:
Wciąż niewiadomo, czy znajdą się chętni, by sfinansować emisje spotu o wkładzie Polski w obalenie komunizmu w Europie. O zebranie funduszy na ten cel zaapelowało do pozostałych partii PSL, które było autorem tej inicjatywy. Jak donosi „Dziennik” ludowcy są gotowi przekazać na ten cel 70.000 zł. Cała kampania obejmująca 30 emisji spotu kosztować ma 280.000.
Według gazety pomysł wywołał największy entuzjazm w PiS. Platforma i Lewica wciąż zastanawiają się nad wydatkiem. Spot jest reakcją na wcześniejszy spot przygotowany przez Komisje Europejską, w której całkowicie pominięto polskie zasługi w upadek komunizmu. Materiał nieco poprawiono dopiero po interwencjach z Polski.
W 30 sekundowym spocie przygotowanym na zlecenie PSL zmieściły się: zdjęcia z Grudnia '70, Jan Paweł II mówiący "Nie lękajcie się", Lech Wałęsa na bramie Stoczni, demonstracje "Solidarności", Okrągły Stół, premier Tadeusz Mazowiecki w Sejmie. Na koniec Wałęsa w Kongresie USA i sławny początek jego przemówienia z cytatem z amerykańskiej konstytucji.
Z wątków zagranicznych obecny jest Vaclav Havel i upadek Muru Berlińskiego. Spot kończy się sloganem w języku angielskim: Polska - miejsce, gdzie narodziła się wolność". Całość zilustrowana jest muzyką do „Murów” Jacka Kaczmarskiego. (tmw)
