W skrócie:
Krótkometrażowy film dokumentalny reżysera Bartka Konopki „Królik po berlińsku” został nominowany do najważniejszej nagrody filmowej - Oscara – podały media elektroniczne.

Nominacje do tegorocznych nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej ogłoszono we wtorek w Los Angeles, a statuetki zostaną rozdane siódmego marca.

Bartek Konopka (ur. 1972 w Myślenicach) jest absolwentem filmoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończył też kurs dokumentalny i fabularny w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy.

Film opowiada o tysiącach dzikich królików, które żyły w pasie ziemi między dwiema ścianami Muru Berlińskiego. Rosło tam pełno trawy, nie było drapieżników i żaden człowiek nie przeszkadzał zwierzątkom. Przez 28 lat króliki żyły tam co prawda zamknięte, ale za to bezpieczne. Chroniące ich ściany zostały jednak w końcu rozebrane, a one musiały szukać sobie nowego miejsca.

Mur berliński - system umocnień o długości 155 km - oddzielał Berlin Wschodni od Berlina Zachodniego od 13 sierpnia 1961 roku, kiedy władze NRD zamknęły przejścia między obiema częściami miasta, do 9 listopada 1989 roku, kiedy mur runął. Najpierw wykonano zapory z drutu, potem rozpoczęto budowę muru. Komunistyczna propaganda ogłosiła, że jest to "mur ochronny przed faszyzmem", ale w rzeczywistości chodziło o powstrzymanie ucieczek na Zachód. Muru strzegli NRD-owscy strażnicy i żołnierze, którzy strzelali do ludzi próbujących go forsować. Szacuje się, że w ten sposób w ciągu 28 lat zginęło co najmniej 136 osób.

„Królikiem po berlińsku” Konopka chciał przedstawić – jak sam powiedział - historię "gatunku homo sovieticus, czyli ludzi ukształtowanych w komunistycznym systemie".

Film jest efektem współpracy wielu osób i instytucji, ale przede wszystkim: reżysera Bartka Konopki; autora zdjęć i współscenarzysty Piotra Rosołowskiego; producentki Anny Wydry (MS Films) i montażysty Mateusza Romaszkana. Współtwórcą komentarza w filmie jest Michał Ogórek, lektorem Krystyna Czubówna, a oryginalną muzykę do filmu skomponował Maciej Cieślak.

Ten 52 minutowy,  czarno-biały dokument powstał w koprodukcji - ze strony polskiej finansowała go Telewizja Polska, a z zagranicy niemieckie telewizje MDR, RBB i ARTE (niemiecka firma majade Filmproduktion odpowiada również za produkcję „Królika”).

Do sfinansowania filmu przyczyniły się ponadto: fińska telewizja YLE, belgijski Lichtpunt i holenderska VPRO. Dokument powstał przy wsparciu europejskiego programu MEDIA, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy.

Królik najpierw zakwalifikował się do specjalnych pokazów kinowych DocuWeeks w USA, gdzie w sekcji dokumentów krótkometrażowych znalazł się wśród dziewięciu innych filmów wybranych z całego świata (pokazy te umożliwiają zakwalifikowanie się na skróconą listę do nominacji Academy Awards). Potem (w październiku zeszłego roku) ogłoszono, że znalazł się - obok siedmiu innych tytułów - na krótkiej liście do oskarowych nominacji i był w tej kategorii jedynym filmem spoza Stanów Zjednoczonych.

Anna Wydra zwróciła uwagę, że dotychczas do Oscara w tej kategorii nominowane były tylko trzy polskie filmy: w 1942 roku „Biały Orzeł” Eugeniusza Pękalskiego; w 1994 roku „89 mm od Europy” Marcela Łozińskiego i w 2004 roku „Dzieci z Leningradzkiego” Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego. (bea)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.