W skrócie:
Komisja Europejska apeluje do wszystkich obywateli państw UE, żeby nie jechali na wakacje bez europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Ten dokument, który mają już niemal 173 miliony osób - czyli 36 proc. ludności UE - to poczucie bezpieczeństwa – przekonuje.

fot. Komisja Europejska

Wprowadzona przed czterema laty karta obejmuje opiekę medyczną w nagłych wypadkach w 31 krajach Europy (kraje UE plus Szwajcaria, Norwegia, Islandia i Liechtenstein).

Prawie każdy, kto ma prawo do korzystania z publicznych usług zdrowotnych w jednym z tych krajów, jest uprawniony do posiadania tego, wydawanego bezpłatnie, dokumentu. Uwaga! Karta uprawnia jednak doświadczeń wyłącznie w publicznych, a nie prywatnych, placówkach.

Komisja Europejska ostrzega, że zarówno z wody jak i słońca – nieodłącznych atrybutów letniego wypoczynku – trzeba korzystać bardzo ostrożnie. Przypomina także, że co roku dochodzi w UE do prawie 200 tys. wypadków na basenach, a liczba urazów związanych z wodniactwem, nurkowaniem i innymi sportami wodnymi jest nawet o 1/4 wyższa. Komisja podkreśla, że drugą co do ilości przyczyną zgonów wśród dzieci jest utonięcie.

Europejski Sojusz na rzecz Bezpieczeństwa Dzieci i UE wydały w związku z tym nowe wytyczne dla hoteli, organizatorów wycieczek i innych podmiotów z branży turystycznej. Zaleca się w nich m.in. kontrolę kąpielisk i miejsc uprawiania sportów wodnych pod kątem zagrożenia, zwłaszcza dla dzieci, odpowiednie wyznaczenie i zabezpieczenie tych miejsc, a także dysponowanie dobrze wyszkolonym personelem i planem operacyjno-ratowniczym.

KE apeluje także, by mądrze korzystać ze słońca. Nie namawia do całkowitego unikania słońca, ale  zaleca stosowanie filtrów. „Czytajmy etykiety i sprawdzajmy, czy zapewni nam odpowiednią ochronę” – nawołuje i przypomina, że trzeba chronić skórę przed dwoma szkodliwymi rodzajami promieniowania: UVA i UVB.

Podkreśla ponadto, że nawet produkty zawierające tzw. „blokady przeciwsłoneczne” (ang. „sunblocks”), nie zapewniają całkowitej ochrony przed promieniowaniem UV. „Właściwie nałożony na skórę kosmetyk zawierający niższy współczynnik ochrony przed słońcem (15-25) może być równie skuteczny jak kosmetyk o wyższym współczynniku (min. 50)” - dodaje.

Większość produktów zawierających filtry przeciwsłoneczne sprzedawanych obecnie w UE jest opatrzona nowymi, łatwymi do zrozumienia opisami, zgodnie z zaleceniami Komisji. Przygotowano również piktogramy informujące o zagrożeniach związanych z nadmiarem słońca. Powinny być one umieszczone na plażach, basenach, przystaniach, w schroniska itp.

Jednak  - podkreśla KE – w godzinach, kiedy promieniowanie jest najsilniejsze, nawet najlepsze filtry przeciwsłoneczne nie wystarczą. „Unikajmy słońca, używajmy okrycia ochronnego i nie narażajmy niemowląt i małych dzieci na bezpośrednie działanie promieni słonecznych” – apeluje Komisja.(b)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.