W skrócie:
Islandia zobowiązuje się do spłaty do 2024 roku na rzecz Wielkiej Brytanii i Holandii blisko czterech miliardów euro długów będących skutkiem kryzysu finansowego. Obaj wierzyciele islandzkich bankowych bankrutów najprawdopodobniej w zamian wycofają swój sprzeciw wobec udzielania wyspie kolejnych międzynarodowych kredytów i wejścia Islandii do Unii Europejskiej.
Premier Jóhanna Sigurdardottir przedstawiła w poniedziałek parlamentowi porozumienie z Wielka Brytanią i Holandią, którego zatwierdzenie przez posłów jest w zasadzie pewne. Islandia ma do 2024 roku z państwowej kasy oddać Londynowi i Hadze 3,8 miliardów euro, co stanowi ponad dwie trzecie rocznego budżetu tego kraju.
Ten gigantyczny - jak na możliwości tego niewielkiego kraju –dług powstał przed rokiem w wyniku upadku islandzkiego Landsbanki i jego spółki-córki, banku Icesave. Gwarancji dla wkładów bankowych ich 340.000 brytyjskich i holenderskich klientów udzieliły rządy obu krajów.
Dla 320.000 obywateli Islandii zakończony obecnie spór dotyczący sposobu zwrotu zadłużenia jest gorzkim symbolem niesprawiedliwego podziału obciążeń, będących wynikiem kryzysu. Przez najbliższe piętnaście lat Islandczycy będa musieli borykać się ze skutkami błędnych decyzji podejmowanych przez obecnie juz przymusowe znacjonalizowane banki Kaupthing, Landsbanki i Glitnir. Obywatele Islandii, z których wielu na skutek kryzysu utraciło pracę i popadło w beznadziejne zadłużenie, także na ulicach protestowali przeciwko zbiorowej odpowiedzialności za spłatę bankowych długów.
„Znów jestem optymistą“, stwierdził minister finansów Steingrímur Sigfússon po zawarciu porozumienia w sprawie sposobu spłaty. Jego rząd musiał zgodzić się ostatecznie, by ewentualne pozostałe zadłużenie spłacać wraz z odsetkami i odsetkami od odsetek także po roku 2024. Na przyjęcie tej spornej klauzuli nalegali Brytyjczycy i Holendrzy, którzy od miesięcy blokowali wypłatę przyznanych już i bardzo potrzebnych kredytów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Z obu krajów dotarły sygnały, że bez tej gwarancji spłat wstrzymywałyby negocjacje akcesyjne Islandii z UE.
Dzięki porozumieniu Islandia ma nadzieję stać się kolejnym członkiem unii – prawdopodobnie razem z Chorwacją. (tmw)
