SPONSOR

W skrócie:
Islandia rozpocznie rozmowy w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej – ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich UE podjęli w tym tygodniu decyzję o formalnym rozpoczęciu procedury.

źródło: Rada UE

Rada UE podkreśliła, że każdy z krajów kandydujących musi wypełnić tzw. kryteria kopenhaskie (stabilna demokracja; rządy prawa; poszanowanie praw człowieka, gospodarka rynkowa, przyjęcie dorobku prawnego UE), jednak negocjacje członkowskie Reykiaviku, które mają zacząć się jeszcze w tym roku, mogą się zakończyć się w bardzo krótkim czasie.

W rozmowie z portalem EurActiv, ambasador Islandii przy UE powiedział nawet, że jego kraj będzie gotowy zakończyć negocjacje pod koniec przyszłego roku. Według unijnego komisarza do spraw rozszerzenia Olli Rena, Chorwacja (której negocjacje utknęły w martwym punkcie w związku z granicznym sporem ze Słowenią) i Islandia mogłyby dołączyć do UE w tym samym czasie - w 2011 roku.

Islandia jest już bowiem członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i strefy Schengen, co wymagało dostosowań w wielu dziedzinach i dzięki czemu kraj ten ma już za sobą część negocjacji akcesyjnych.

Według Rady UE, Islandia przyjęła około 75 proc. unijnego prawa, zwłaszcza w części dotyczącej swobody przepływu ludzi, kapitału, towarów oraz usług, i w tych obszarach negocjacje w ogóle nie będą potrzebne.

Przewiduje się, że najtrudniejsze rozmowy czekają Reykjavik dotyczące rybołówstwa i kwestii finansowych. Islandia łowi bowiem – jak przypomniała „Gazeta Wyborcza” - 2 mln ton ryb rocznie i w przeszłości nie starała się o unijne członkostwo m.in. dlatego, że nie chciała podporządkować się wymogom wspólnej polityki rybackiej UE.

Natomiast kwestie finansowe będą, jak się przewiduje, trudne dlatego, że Islandia - która jesienią zeszłego roku mało nie zbankrutowała na skutek kryzysu finansowego – będzie musiała przed wejściem do UE zrekompensować upadek islandzkich banków ich brytyjskim i holenderskim klientom. (bea)

 

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.