W skrócie:
Komisja Europejska krytykuje i grozi palcem. Mimo to Holendrzy, którzy już w czwartek rozpoczęli głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie czekali z ogłoszeniem wyników aż do niedzieli wieczór. Komisja chce, by kraje, w których głosowanie zakończy się wcześniej nie podawały do tego momentu wyników wyborów z ich krajów.

Rzecznik holenderskiego MSW poinformował, że „nieoficjalne” wyniki zostaną podane w Holandii już w czwartek wieczorem. Tak też się stało. W odpowiedzi na jego słowa komisja ponownie wezwała wszystkie państwa unii, by nie publikowały wyników głosowania do czasu zamknięcia ostatnich lokali wyborczych we wszystkich pozostałych krajach Unii. Nastąpi to dopiero w niedzielę wieczorem o godz. 22.00.

Rzecznik komisji Johannes Laitenberger stwierdził, że stanowisko Brukseli w tej sprawie jest bardzo jasne. „Nie jest dozwolone publikowanie rezultatów, pełnych czy częściowych, przed zamknięciem ostatnich lokali wyborczych. Oczekujemy, że wszystkie kraje będą tego przestrzegały” – oświadczył Laitenberger. Nie wyjaśnił, jakie konsekwencje mogą być wyciągnięte wobec Holandii w przypadku złamania tych przepisów.

Jednak zdaniem źródła zbliżonego do Komisji Europejskiej cytowanego przez AFP, rozważane jest wszczęcie procedury za łamanie przepisów UE. AFP zwróciła uwagę, że w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku w takiej samej sytuacji konsekwencje nie zostały wyciągnięte.

Holandia uważa, że publikacja "nieoficjalnych wyników" nie jest sprzeczna z unijnymi przepisami. Rzecznik MSW podkreślił, że "oficjalne, ostateczne wyniki", których wymaga Komisja Europejska, będą opublikowane dopiero w niedzielę wieczorem. (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.