SPONSOR

W skrócie:
Hiszpańska prezydencja zaapelowała o natychmiastowe uproszczenie unijnych funduszy, jako środka walki z kryzysem finansowym.

Tło

Reforma unijnej polityki regionalnej była obiektem sporu przez ostanie kilka lat. W 2007 roku osiągnięto porozumienie o skoncentrowaniu jej na „konwergencji, konkurencyjności i zatrudnieniu”, jak również na „współpracy terytorialnej”.

Niezależny raport zamówiony przez Komisję w maju 2009 roku zarekomendował dalsze reformy, dowodząc, że na chwilę obecną oddziaływanie polityki jest „niezadowalające”.

 

Wielu działaczy regionalnych położyło wielkie nadzieje w możliwości ożywienia debaty przez  Hiszpanię, która sprawuje prezydencję w Radzie UE od stycznie 2010 roku.

Unijni ministrowie polityki regionalnej, podczas spotkania z wysokiej rangi ekspertami w Saragossie (19 lutego), podkreślili potrzebę uproszczenia mechanizmów kontroli i zarządzania funduszami regionalnymi celem przyspieszenia realizacji projektów.

Wielu ministrów argumentowało, iż usunięcie nadmiernie skomplikowanych procedur administracyjnych przy składaniu propozycji projektów oraz wprowadzaniu ich w życie mogłoby stać się dodatkowym narzędziem wspierającym wyjście z kryzysu gospodarczego.

Carlos Ocaña, hiszpański sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu, powtórzył przekonanie hiszpańskiego rządu, że fundusze regionalne powinny być rozdzielane między wszystkie regiony, a nie tylko te, które znajdują się na dole europejskiej drabiny dochodu.

Ocaña zgadza się, że „należy zwrócić szczególną uwagę na regiony mniej rozwinięte”,  opowiada się jednak za podejściem stopniowym, sprzeciwiając się gwałtownemu odcięciu wszelkiego wsparcia dla tych regionów, które wcześniej otrzymywały znaczne pieniądze unijne.

Nowy komisarz przedstawia plany

Nowy europejski komisarz do spraw polityki regionalnej, Johannes Hahn, miał podczas spotkania pierwszą możliwość przedstawienia swoich poglądów w gronie ministrów państw członkowskich.

Austriacki komisarz, który wcześniej zrobił raczej dobre wrażenie podczas przesłuchania w Parlamencie Europejskim, przestawił szczegóły swego planu przeprowadzenia debaty o reformie polityki regionalnej.

Podkreślił przede wszystkim, że „wymiar regionalny powinien grać istotną rolę w propozycji Komisji Europa 2020”, która będzie kluczowa dla rozwoju polityki europejskiej w następnych dziesięciu latach.

„Polityka spójności powinna zatem znajdować się w centrum strategii Europa 2020. Musimy znów wskoczyć do pociągu” - powiedział ministrom. Dodał też, że jest gotowy „wspólnie odkryć i zbadać nowy system dający większą elastyczność krajom i regionom oraz zdefiniować dokładny podział obowiązków” tak, aby osiągnąć cele strategii.

Tym nie mniej jednak nowo wybrana przewodnicząca Komitetu Regionów, Mercedes Bresso, argumentowała, że uczynienie z polityki regionalnej jedynie narzędzia do wprowadzania w życie nowej strategii Europa 2020 byłoby błędem.

Jakkolwiek zgadza się, że polityka spójności może przyczynić się do sukcesu nowej strategii, uważa jednak, że „z istniejących obecnie funduszy i programów współpracy nie można uczynić motorów wprowadzania strategii zaprojektowanej na poziomie centralnym”, w Brukseli.

Miejski cwaniak?

W swojej wypowiedzi Hahn zdawał się faworyzować interesy miast. „Spójna polityka miejska jest elementem krytycznym dla zdrowej i bogatej Europy, jako że 80% naszej populacji żyje w miastach” - powiedział.

Były burmistrz Wiednia szczegółowo wyjaśnił jak istniejące mechanizmy finansowania, takie jak Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego czy Europejski Fundusz Społeczny, mogą odegrać kluczową rolę w zwiększaniu roli i dobrobytu miast.

W odpowiedzi Claudio Martini, prezes Konferencji Peryferyjnych Regionów Morskich (CPMR) powiedział EurActiv, że „spójność terytorialna nie może być ograniczona do regionów miejskich”.

Pozycje

Claudio Martini, prezes Konferencji Peryferyjnych Regionów Morskich (CPMR), powiedział EurActiv, że jest „bardzo zadowolony z przekonania komisarza Hahna, iż polityka spójności powinna wspomagać realizację strategii Europa 2020”.

„Szczególnie cieszy mnie, że zamierza on przyjąć podejście makroekonomiczne, którego rozwój jest popierany przez członków naszego stowarzyszenia, jako potencjalnie efektywne i mocne narzędzie koordynacji” - powiedział Martini.

„Chciałbym jednak podkreślić, że spójność terytorialna nie może zostać ograniczona do terytoriów miejskich. Jakkolwiek spójność w zubożałych obszarach miejskich jest najwyższej i niepodważalnej wagi, spójność terytorialna, czyli solidarność między regionami znajdującymi się na różnych etapach rozwoju, powinna być rozumiana szerzej. Obszary wiejskie oraz obszary o szczególnych ograniczeniach muszą też być wzięte pod uwagę” - podsumował.

Przedstawiciel Europejskiego Stowarzyszenia Regionów (EAR) powiedział w wywiadzie dla EurActiv: „Cieszymy się ze stwierdzenia komisarza Hahna, że fundusze mają być dostępne dla każdego regionu: Europejska polityka spójności przeznaczona jest dla wszystkich regionów i powinna pomagać im w jak najlepszym wykorzystywaniu potencjału w celu przezwyciężania słabości. EAR zgadza się, że polityka spójności powinna być ściśle związana ze strategią Europa 2020 i rekomenduje zarazem wprowadzenie dalszych instrumentów finansowych, poza polityką spójności, dla efektywnego wprowadzenia w życie tej strategii.”

Mercedes Bresso, przewodnicząca Komitetu Regionów, podkreśliła, że stawianie na uboczu aktorów lokalnych i regionalnych było jednym z głównych powodów niewykonania do tej pory założeń Strategii Lizbońskiej przez Unię Europejską. „Strategia Lizbońska okazała się wielkim rozczarowaniem i główną tego przyczyną był brak zaangażowania instytucjonalnych, gospodarczych i społecznych aktorów w regionie. Nasze przesłanie nie zostało wysłuchane, jako że strategia UE 2020 także nie widzi nas jako partnerów. W rzeczywistości, jesteśmy czymś więcej niż tylko partnerami, jesteśmy sędziami tej strategii.”

W kwestii uproszczenia zasad wprowadzania w życie programów regionalnych w celu stawienia czoła obecnemu kryzysowi, Bresso powtórzyła wcześniejsze apele Komitetu Regionów o zmniejszenie biurokracji: „W tym kontekście, w czasach kryzysu, chciałabym podkreślić, że nie jest to tylko problem administratorów i rewidentów księgowych. To także kwestia przetrwania dla pewnych regionów, dla przedsiębiorstw, które muszą przejść restrukturyzację, oraz dla ludzi, którzy żyją i pracują w tych regionach.”

Michael Häupl, przewodniczący Rady Europejskich Miast i Regionów (CEMR), argumentował, że „strategia Europa 2020 w kształcie zaproponowanych przez Komisję Europejską wprowadzi nas na złe tory”.

„Tekst Komisji za bardzo koncentruje się na wzroście, ilości, produkcyjności i zysku. A przecież właśnie nadużycie zaufania w koncepcji opartej na identycznych wartościach doprowadziło nas do kryzysu, w jakim znajdujemy się obecnie. Muszą nastąpić zmiany: trzeba zastąpić wzrost rozwojem, a ilość jakością. Nowa strategia powinna koncentrować się raczej na rzeczywistości społecznej i specyficznych regionalnych cechach niż na czystej gospodarce. Powinniśmy promować ambitne zmiany w naszych stylach życia i produkowania, w nie tylko „uczynić bardziej zielonymi” obecne drogi i  metody działania.” - kontynuował.

Häupl zakończył swoją wypowiedź stwierdzeniem, że rozwiązaniem dla strategi UE 2020 jest oparcie jej na potrzebach lokalnych („terenowych”). Häupl żalił się, że w całym dokumencie Komisji nie ma żadnej wzmianki o władzach lokalnych, poziomie zarządzania najbliższym obywatelom, który zajmuje się wprowadzaniem polityk w terenie. Podobnie, nie pisze się o rozwoju terytorialnym, ani o polityce spójności.

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.