W skrócie:
Frekwencja we wcześniejszych wyborach do Parlamentu Europejskiego w Finlandii, Szwecji i Estonii już jest wyższa niż pięć lat temu – poinformowały służby prasowe PE.

W Finlandii wcześniejsze wybory już się zakończyły. Z możliwości oddania głosu między 27 maja a 2 czerwca skorzystało 17,3 proc. elektoratu co oznacza 1,1 punktu procentowego więcej niż we wcześniejszych wyborach w 2004 roku (wyniosła wtedy 16,2 proc).

W Szwecji, po 14 dniach wcześniejszego głosowania, do urn poszło niecałe 6 proc. ( 5,96 proc.) uprawnionych. Tu można głosować aż do dnia wyborów, czyli do najbliższej niedzieli. Jednak również w Szwecji frekwencja już jest wyższa niż w poprzednich wyborach do PE – o 1,77 punktu procentowego.

W Estonii, po raz pierwszy w wyborach europejskich, obywatele mogą głosować drogą elektroniczną. Od 28 maja do południa we środę, 3 czerwca, głosy w tej formie oddało 5,61 proc. uprawnionych. Od 1 czerwca można już głosować również w niektórych komisjach wyborczych i skorzystało z tego 38 727 osób. Głosy elektroniczne i te oddane we wcześniejszym głosowaniu stanowią około 9 proc. głosów wszystkich uprawnionych. Głosowanie elektroniczne i wcześniejsze wybory w Estonii zakończyły się w środę o godzinie 19.00.

Trwa także wcześniejsze głosowanie w Słowenii, ale PE nie podaje jeszcze żadnych danych z tego kraju.

Przypomina natomiast, że według najnowszego sondażu TNS, przeprowadzonego na zlecenie Parlamentu Europejskiego, 33 proc. Polaków deklaruje, że na pewno weźmie udział w zbliżających się wyborach do PE. Średnia dla całej UE wyniosła 49 proc. (43  proc. badanych obywateli państw członkowskich deklarowało, że na pewno weźmie udział w wyborach, a 6 proc. - że jest to bardzo prawdopodobne). (bea)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.