W skrócie:
Źródła w Komisji Europejskiej sugerują, że jeśli rząd Belgii nie znajdzie zadowalającego rozwiązania, decyzja niektórych flamandzkich gmin w sprawie bojkotu czerwcowych eurowyborów może trafić przed sąd.

fot. Parlament Europejski

Komisja oświadczyła w minionym tygodniu, że skontaktuje się z belgijskimi urzędnikami, aby zabiegać o wyjaśnienie  tej sprawy. Do tej pory komisja starała się nie mieszać w wieloletni konflikt pomiędzy obiema grupami językowymi.

Rzecznik komisarza ds. wolności, bezpieczeństwa i praw Michele Cercone powiedział w rozmowie z portalem EurActiv, że pomimo iż kontakt ten odbywa się na razie na poziomie nieoficjalnym, najprawdopodobniej w najbliższych tygodniach sporządzone zostanie formalne pisemne zapytanie. Dokładnego kalendarza działań zmierzających do rozwiązania tego problemu na razie nie ma, ale zdaniem Cecone’a powstanie on w najbliższej przyszłości.

Źródło w Komisji Europejskiej, które pragną pozostać anonimowe, wyjaśniło w rozmowie z portalem EurActiv, że sprawa ta z punktu widzenia komisji „jest jasna”. „Eurowybory muszą się odbyć. Jest to obowiązek wszystkich państw członkowskich UE”, podkreśliło anonimowe źródło. Jeśli gminy uniemożliwią swoim obywatelom udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, wówczas logicznym posunięciem będzie proces w sprawie pogwałcenia traktatu europejskiego.  

Tymczasem we Flandrii doszło do podziału w społeczeństwie a politycy przygotowują się na ostrą walkę o zmiany, które wynikają z wyroku belgijskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Willy De Waele, burmistrz flamandzkiego regionu Lennik - jednego z tych, które postanowiły zbojkotować eurowybory - stwierdził, że jego gmina w tym roku niezależnie od wszystkiego nie zorganizuje wyborów do Parlamentu Europejskiego.

„Moja rada gminy przyjęła wniosek, który mówi, iż nie możemy zorganizować wyborów europejskich, ponieważ belgijska konstytucja w tym regionie nie obowiązuje”, stwierdził Willy De Waele, podkreślając, że historia ta nie zmieniła się od 50 lat.

Podobnie jak Komisja Europejska, De Waelle uważa, że rozwiązanie tego problemu jest zadaniem belgijskiego rządu. „Trybunał Konstytucyjny przed pięcioma laty polecił, by rozwiązać tę sytuację. Ale belgijski rząd i parlament nic w ty kierunku nie zrobiły. Nie możemy organizować wyborów, dopóki rząd nie zareaguje”.

Wybory do Parlamentu Europejskiego zaplanowano w Belgii na 7 czerwca 2009. (tmw)

© EurActiv 2003-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.