W skrócie:
Mimo że pierwsze lokale wyborcze zostaną otwarte w Unii Europejskiej dopiero 4 czerwca, wielu Estończyków już oddało swoje głosy w wyborach internetowych, które rozpoczęły się w czwartek. Jak dotąd niewiadomo, czy wybory w Internecie zwiększą mizerną frekwencję wyborczą w tym kraju.
Estonia, jeden z najmniejszych członków UE liczący tylko 1,4 mln obywateli, wybierze w tegorocznych eurowyborach sześciu deputowanych do Parlamentu Europejskiego. Pod względem wykorzystania Internetu do celów administracyjnych kraj ten wiedzie prym w unii.
Pierwsze eksperymenty z wykorzystaniem Internetu w wyborach miały miejsce przy okazji wyborów komunalnych w 2005 r. Podczas wyborów parlamentarnych w 2007 r. głosowanie internetowe było już integralną częścią ordynacji. Z możliwości oddania głosu przez Internet skorzystało wówczas 3,5 proc. głosujących.
Tym razem po raz pierwszy metoda ta zostanie wykorzystana przy wyborze posłów do Parlamentu Europejskiego. Niewiadomo czy pomoże to zwiększyć frekwencję wyborczą, która podczas wyborów w 2005 r. wyniosła 27 proc. i była jedną z najniższych. Z kolei wybory parlamentarne w 2007 r. przyciągnęły do urn aż 62 proc. obywateli.
Przedstawiciel estońskiej komisji wyborczej stwierdził w rozmowie z EurActiv, że nie oczekuje, że udział wyborców internetowych przekroczy granicę 3-4 proc., która została osiągnięta w 2007 r. Potwierdził jednocześnie, że estońskie władze nie spodziewają się znaczącego wzrostu frekwencji wyborczej.
Jak stwierdził, jeśli przekroczy ona 30 proc., będzie to dobry wynik. Zaznaczył przy tym, że przekroczenie progu 40 proc. również jest możliwe.
Pierwszego dnia głosowania internetowego w godzina 9.00 do 13.00 w wyborach online udział wzięło ponad 4.000 osób. Estonka, z którą rozmawiał EurActiv podkreśliła, że coraz więcej obywateli Estonii korzysta z Internetu, by dokonać transakcji bankowej czy złożyć deklarację podatkową, dlatego głosowanie w Internecie odpowiada najnowszym trendom.
Socjologowie, którzy przeprowadzali przed wyborami badania w tej kwestii, uważają, że frekwencja wzrośnie dzięki głosowaniu internetowemu o około 3,5 proc.
Wybory internetowe potrwają w Estonii do następnej środy (3 czerwca). Wybory w zwykłych lokalach wyborczych odbędą się w niedzielę 7 czerwca. (tmw)
