W skrócie:
Polski kandydat na komisarza ds. budżetu i programowania budżetowego, Janusz Lewandowski, uchodzi za doświadczonego i kompetentnego ekonomistę. W związku z jego poniedziałkowym przesłuchaniem w Parlamencie Europejskim niektórzy obawiają się, że Polak będzie przeciwny reformom wydatków związanych z polityką spójności.
Jako instytucja reprezentująca obywateli, Parlament Europejski głosuje nad ostatecznym składem Komisji Europejskiej. Przed głosowaniem odbywają się przesłuchania kandydatów, które pozwalają posłom na ocenę ich umiejętności. W poniedziałek, 11 stycznia, rozpoczynają się pierwsze przesłuchania kandydatów na komisarzy.
Ważną przyczyną, dla której polskie władze zdecydowały się zgłosić kandydaturę Lewandowskiego jest jego niekwestionowana wiedza z zakresu funkcjonowania Unii Europejskiej, a zwłaszcza jej polityki budżetowej. Lewandowski był najpierw, na rok przed wstąpieniem Polski do UE, obserwatorem w Parlamencie Europejskim. W 2004 roku został po raz pierwszy wybrany do europarlamentu, gdzie objął stanowisko przewodniczącego ważnej komisji budżetowej.
Zdaniem przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, Lewandowski jest ekspertem w dziedzinie budżetowej i ważne, by tą polityką zajął się ktoś, kto dba zarówno o politykę spójności, jak i o sprawy socjalne.
Lewandowski pomógł stworzyć unijną perspektywę finansową na lata 2007-2013, opowiadając się za zwiększeniem nakładów państw członkowskich oraz większym przesunięciem unijnych środków do państw uboższych.
Jedynym z możliwych argumentów przeciwko tej kandydaturze, które mogą się dziś pojawić podczas przesłuchania w PE, jest narodowość, twierdzą eksperci w Brukseli. Polska w dużym stopniu skorzystała na unijnym budżecie w ostatnich latach. Bogatsze kraje, zwłaszcza w dobie kryzysu, mogą się obawiać, iż polski komisarz sprzeciwi się ich zamiarom obcięcia wydatków związanych z polityką spójności w następnym budżecie UE na lata 2013-2020. \
Lewandowski przyznaje, że poszukiwanie równowagi pomiędzy interesami budżetowymi nowych krajów członkowskich, dotyczącymi funduszy strukturalnych, polityki spójności i rolnej, a zamiarami starych członków, dążących do zwalczania zmian klimatycznych i stworzenia wspólnej armii – będzie jego największym wyzwaniem.
Jego praca ma polegać na takim tworzeniu europejskich finansów, by konsolidować Unię Europejską. Spójność i rozwój mają być dwoma równorzędnymi celami. W swoich pisemnych odpowiedziach dostarczonych przed przesłuchaniem, Lewandowski napisał, że ma nadzieję, iż jego ostatnie doświadczenia jako eurodeputowanego, pomogą mu w przyszłej pracy. Zmiany procedury budżetowego wynikającej z Traktatu z Lizbony, a także zwiększona rola Parlamentu Europejskiego będą, według własnych słów, motywować do tego, by zarówno szukać konsensusu w sprawie przyszłych inicjatyw, jak i przejrzystości.
Lewandowski wymienia swoje trzy priorytety: zapewnienie odpowiedniego przyjęcia rocznego budżetu, zarządzanie obecnym budżetem na lata 2007-2013, promocja między instytucjonalnego konsensusu w sprawie następnego pakietu finansowego.
