W skrócie:
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka odwołał ministra spraw wewnętrznych Władimira Naumowa, który prowadził wiele akcji przeciw opozycji – podały w poniedziałek media. Nie podano jednak, kto przejmie jego obowiązki.
Polskie Radio zwraca uwagę, że Naumow, który pełnił funkcję szefa MSW od 2000 roku, był jednym z najbliższych współpracowników Łukaszenki. Przypomina też, że wcześniej był szefem oddziałów specjalnych milicji do walki z terroryzmem i naczelnikiem służb bezpieczeństwa prezydenta Białorusi.
Jako oficjalna przyczynę odejścia ministra podano jego zły stan zdrowia. Jednak niezależne media kwestionują takie wyjaśnienie prezydenckich służb, bo Naumow był znany z bardzo dobrej kondycji fizycznej: był szefem Białoruskiej Federacji Hokeja i sam grał w hokeja, organizował też pokazowe marsze na 100 kilometrów, w których osobiście uczestniczył.
Niezależny portal Karta-97 przypomina, że byłemu ministrowi przypisuje się udział w porwaniach i zabójstwach opozycyjnych polityków oraz osobiste dowodzenie brutalnymi akcjami SPECNAZU podczas pokojowych demonstracji.
Wprost.pl przypomina natomiast, że Naumow kierował dochodzeniem w sprawie wybuchu bomby w lipcu ubiegłego roku podczas koncertu pod gołym niebem w Mińsku. W eksplozji zostało rannych ponad 50 ludzi. Dotychczas nikogo nie oskarżono o ten zamach.
Naumow był na unijnej liście członków białoruskich władz objętych sankcjami, czyli zakazem wjazdu do państw członkowskich. Jednak w październiku zeszłego roku Unia zawiesiła sankcje wizowe, a w marcu to zawieszenie przedłużyła. (bea)
