W skrócie:
Rozpoczęty w poniedziałek szczyt klimatyczny ONZ w Kopenhadze stanowi – według międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF - niepowtarzalną okazję do osiągnięcia porozumienia, które może uchronić naszą planetę przed katastrofalnymi skutkami zmian klimatu.
Globalne porozumienie w sprawie sposobów przeciwdziałania zmianom klimatycznym ma zastąpić Protokół z Kioto, który wygasa w 2012 roku.
Media szacują, że w konferencji Stron Ramowej Konwencji ONZ w sprawie Zmian Klimatu organizowanym pod egidą ONZ weźmie udział 15 tys. delegatów, 5 tys. dziennikarzy i 98 przywódców z całego świata, wśród nich prezydent USA Barack Obama i premier Chin Wen Jiabao. Kilka dni temu zarówno Chiny (największy emitent CO2 świata), jak i Stany Zjednoczone (drugi pod tym względem na świecie) zadeklarowały redukcję emisji gazów cieplarnianych.
Mimo to, szanse powodzenia szczytu ocenia się sceptycznie. Według scenariusza przygotowanego przez Danię, polityczne uzgodnienia - na które liczy się w Kopenhadze - będzie można spisać w formie jednolitego, wiążącego prawnie dokumentu dopiero w połowie przyszłego roku.
W Kopenhadze będą też m.in.: kanclerz Niemiec Angela Merkel; prezydent Francji Nicolas Sarkozy i premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown, a Polskę będzie reprezentował premier Donald Tusk. Komisarz ds. środowiska Stavros Dimas, który wraz ze szwedzkim przewodnictwem UE ma przedstawić wspólne, unijne stanowisko, dołączy 16 grudnia.
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek - który jest zwolennikiem ambitnych celów w ochronie klimatu - uważa, że sprawa opublikowania przez klimatycznych sceptyków korespondencji naukowców z komórki badań nad klimatem Uniwersytetu Wschodniej Anglii nie powinna mieć wpływu na przebieg i ustalenia kopenhaskiej konferencji. Krytycy twierdzą, że opublikowane niedawno e-maile naukowców dowodzą, iż sami badacze różnią się w ocenie roli człowieka w procesie ocieplanie klimatu.
"Tego rodzaju zdarzenia wywołuje się często po to, żeby rozbić możliwe porozumienie światowe. To jest działalność, którą raczej tak odczytuję. Wiemy doskonale, że nie ma pewności odnośnie tego, jak bardzo człowiek wpływa na zmiany klimatyczne, ale nie ma żadnych wątpliwości, że wpływa. Jeżeli tak i jeżeli zagrożenie jest tak wielkie, trzeba coś robić" – powiedział szef PE w przeddzień otwarcia konferencji w Kopenhadze.
Obrady otworzyli premier Danii Lars Lokke Rasmussen i polski minister środowiska, Maciej Nowicki. Być może jest to ostatnie jego wystąpienie w tej roli - od niedzieli trwają bowiem spekulacje na temat dymisji ministra. Media zapowiadają, że w czasie wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów premier poinformuje o rezygnacji Nowickiego.
„Porozumienie jest w naszym zasięgu” - ocenił w poniedziałek Rasmussen. „Zgoda co do podstaw prawnych traktatu klimatycznego "jest w zasięgu ręki" – wtórował mu sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun. „Konferencja to nasza szansa. Jeśli ją stracimy, może minąć kilka lat, zanim otrzymamy następną, lepszą - jeśli kiedykolwiek ją otrzymamy” - dodała przewodnicząca spotkania duńska minister środowiska Connie Hedegaard, która po konferencji odejdzie ze stanowiska, bo ma zostać unijną komisarz ds. zmian klimatycznych. Wypowiedzi te przytacza portal tvn24.
Koalicja Klimatyczna - porozumienie organizacji pozarządowych zainteresowanych działaniami na rzecz ochrony globalnego klimatu - podkreśla, że jeśli „za tymi deklaracjami nie staną sprawiedliwe, ambitne i wiążące zobowiązania ze strony krajów rozwiniętych, będzie to jedna z najpoważniejszych w skutkach politycznych porażek”.
W ocenie ekologów, deklarowana dotychczas redukcja emisji jest zbyt mała. Climate Action Trackers przewiduje, że jeśli nie będzie ona wyższa, to poziom gazów cieplarnianych w atmosferze wzrośnie do 800 ppm (parts per million, czyli jednostki na milion), a w rezultacie globalna temperatura podniesie się o 3,5 st.C.
Tymczasem, żeby – jak założono - utrzymać wzrost globalnej temperatury poniżej 2 st. C i uniknąć ocieplenia, które wymknie się spod kontroli, kraje rozwinięte muszą, ich zdaniem, zredukować swoje emisje o 40 proc. do roku 2020 i aż o 90 proc. do roku 2050 (w porównaniu z rokiem 1990). Zobowiązania te, w formie gwarantującego ich przestrzeganie prawnie wiążącego dokumentu, muszą zostać podjęte w Kopenhadze – podkreślają organizacje zrzeszone w Koalicji Klimatycznej.
"Kopenhaga to najlepszy czas i okazja do porozumienia, które uchroni nas przed trudnymi do przewidzenia skutkami zmian klimatu. Druga taka szansa może się długo nie powtórzyć – cytuje kierownika projektu „Klimat i energia” WWF Polska Wojciecha Stępniewskiego na swojej stronie internetowej WWF Polska. – Świat czeka na klimatyczne porozumienie. Obywatele, media, organizacje pozarządowe, przedstawiciele biznesu, grupy wyznaniowe i inne instytucje udzielają politykom poparcia i apelują o podjęcie jedynej słusznej decyzji - podpisanie ambitnego porozumienia."
W tym tygodniu (10-11 grudnia) w Brukseli odbędzie się kolejny szczyt Unii Europejskiej, w czasie którego przywódcy państw członkowskich mają m.in. ocenić stan negocjacji toczących się w Kopenhadze.
„Na posiedzeniu Rady zapaść mogą niezbędne decyzje, mające przyczynić się do sukcesu tych negocjacji" - uważa WWF Polska. Podkreśla też, że będzie to najlepsza okazja, żeby polski rząd "odegrał znaczącą rolę w budowaniu wolnej od węgla przyszłości" i "poparł taki cel redukcyjny UE, który potwierdzi przywództwo Unii Europejskiej w walce ze zmianami klimatycznymi".
W Kopenhadze Polska będzie przedstawiała stanowisko całej UE, która jednostronnie zobowiązała się do redukcji emisji o 20 proc. Zapowiedziała jednak gotowość do redukcji o 30 proc. pod warunkiem, że inne uprzemysłowione potęgi świata dokonają porównywalnego wysiłku. Podczas szczytu UE zdecydowała także - czego domagała się polska delegacja - że mechanizm redukcji CO2 będzie uwzględniał faktyczną zdolność finansową poszczególnych państw Unii, a finansowe ustalenia wewnątrzunijne zapadną po zakończeniu grudniowej konferencji klimatycznej ONZ.
Kopenhaski szczyt potrwa do 18 grudnia, a niewykluczone, że przeciągną się co najmniej do sobotniego poranka. W tym samym czasie trwać tam będzie alternatywna impreza organizowana przez duńskie i międzynarodowe organizacje pozarządowe oraz grupy aktywistów - Klimaforum'09. Oprócz dyskusji na związanych ze zmianami klimatycznymi Klimaforum ma opracować także deklarację ws. sposobów ochrony klimatu. (bea)
