W skrócie:
Po raz pierwszy od wielu lat liczba osób pobierających emerytury zmalała do nieco ponad 5 mln. Oznacza to utrzymywanie się tendencji, zapoczątkowanej w grudniu 2009 r. Jest to skutek ograniczenia przywilejów emerytalnych w związku z wejściem w życie ustawy o emeryturach pomostowych oraz likwidacji wcześniejszych emerytur.
Liczba emerytów spadła w lutym po raz pierwszy od dawna. Z szacunków ministra Michała Boniego, szefa doradców strategicznych premiera, do których dotarł „Dziennik Polski” wynika, że tylko w tym roku oznacza to dla budżetu państwa oszczędności rzędu 2 mld złotych. „To dobra wiadomość, ale nie możemy zapominać o prognozach GUS, które mówią o czekającym nas spadku liczby osób w wieku produkcyjnym. Dlatego trzeba skupić się nie tylko na tym, aby Polacy dłużej pracowali, ale także na aktywizacji bezrobotnych”, mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Konfederacji Pracodawców Polskich.
Jednak jej zdaniem rząd nie może osiąść na laurach, gdyż widmo kryzysu jest nadal bardzo bliskie. „Nasze społeczeństwo się starzeje. Polacy żyją coraz dłużej, tymczasem nadal mamy niski wskaźnik aktywności zawodowej i najmłodszego emeryta w Unii Europejskiej”, przypomina Janczewska. Konfederacja za szczególnie alarmujące uznaje dane pochodzące z najnowszego raportu GUS. Wynika z niego, że do 2035 roku liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się z 24,6 mln w 2008 roku do 20,7 mln (od 2015 do 2020 roku ubędzie aż 1,2 milionów Polaków). Według GUS do 2035 roku liczba osób w wieku poprodukcyjnym urośnie do 9,6 mln osób, wobec 6,2 mln osób w 2008 roku. Zmniejszy się też liczba ludności - w 2020 roku spadnie do 37,8 mln, a w 2035 do 36 mln.
GUS szacuje, że do 2035 roku liczba osób w wieku 0-17 lat spadnie z 7,3 mln w 2008 roku do 5,6 mln. W raporcie napisano, iż udział osób w wieku poprodukcyjnym w ogólnej liczbie ludności w 2035 r. będzie wynosił 26,7 proc. Liczba osób w wieku poprodukcyjnym będzie zwiększała się przeciętnie o ponad 100 tys. rocznie, a w okresie dekady 2010-2020 średniorocznie będzie przybywało prawie 200 tys. osób w wieku emerytalnym.
„Mamy więc przed sobą trzy poważne zadania, które nie mogą być odkładane na później: zmotywować Polaków do dłuższej pracy, zaktywizować niepracujących i zachęcić obywateli do powiększania rodziny”, podkreśla Janczewska. Zdaniem KPP te działania powinny być ze sobą skoordynowane i stać się elementem jednego, spójnego planu strategii działań rządowych. Stworzenie takiego planu działań jest konieczne i powinno być obecnie priorytetem. (tmw)



