W skrócie:
Ubiegający się o ponowny wybór przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso poinformował, że w przyszłym tygodniu przedstawi frakcjom Parlamentu Europejskiego swój program na kolejne pięć lat kierowania komisją.
Barroso pracował nad programem drugiej kadencji podczas letnich wakacji. Szczegółowego programu działań na kolejne pięć lat zażyczyły sobie frakcje Parlamentu Europejskiego. Przewodniczący komisji zapowiedział, że tekst przekaże eurodeputowanym w najbliższym tygodniu i jest gotowy 8 i 9 września rozmawiać na ten temat z posłami, którzy będą sobie tego życzyli.
„Letnie zadanie domowe” Barroso, jak nazwali je dziennikarze, okazało się konieczne, gdy Socjaliści, Liberałowie i frakcja Zielonych dali do zrozumienia, że nie zaakceptują krótkiej wersji programu, jaką Barroso przedstawił szefom państw i rządów podczas czerwcowego szczytu.
Zwłaszcza Socjaliści i Demokraci (S&D) życzą sobie, by Barroso zawarł w swoim programie część ich wyborczego manifestu z kampanii do Parlamentu Europejskiego. Przewodniczący frakcji S&D Martin Schulz w liście otwartym sformułował jedenaście postulatów wobec przyszłego przewodniczącego komisji i jego grupa parlamentarna zamierza teraz sprawdzić, czy Barroso wykonał zadanie.
Były premier Portugalii należący do Europejskiej Partii Ludowej (EPL) jest jedynym kandydatem na to stanowisko. „Techniczne porozumienie” między EPL a Socjaldemokratami dotyczące podziału między te ugrupowania pięcioletniej kadencji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, zawarte podczas letnich wakacji wskazuje, że frakcja S&D jest gotowa poprzeć obecnego szefa komisji, jeśli ten wykaże zainteresowanie dla jej priorytetów. Podczas wakacyjnej przerwy nie pojawił się oficjalnie żaden alternatywny kandydat.
Rzecznicy frakcji odmówili komentarza w sprawie agendy przedstawionej przez Barroso, podkreślając, że nadal przebywają na urlopach. Jak dowiedział się portal EurActiv, mimo iż ten tydzień zarezerwowany był na spotkania grup parlamentarnych, największe frakcje odwołały swoje spotkania a eurodeputowani przedłużyli sobie wakacje. (tmw)
