W skrócie:
21 listopada Gazprom zredukował prognozę wydobycia na rok 2008 o około 10 mld m3. Przyczyną jest przede wszystkim kryzys gospodarczy, który spowodował spadek spożycia gazu w Rosji i UE.
Żródło: Ośrodek Studiów Wschodnich
Autor: Ewa Paszyc
Pozytywnym dla gazowego monopolisty efektem tych negatywnych tendencji - w perspektywie krótkoterminowej - może być odroczenie w czasie spodziewanego już w 2010 roku deficytu gazu. Zmniejszenie dochodów ze sprzedaży w perspektywie długookresowej pogłębi niedoinwestowanie złóż, co zwiększy groźbę deficytu gazu rosyjskiego zarówno na rynku wewnętrznym, jak w Europie.
Redukcja wydobycia jako efekt kryzysu
Przewidziany w nowej gazpromowskiej prognozie spadek wydobycia gazu w roku 2008 z planowanych 561-563 do 552-553 mld m3 jest reakcją koncernu na osłabienie popytu na gaz na rynku wewnętrznym i europejskim. Głównym powodem obecnej redukcji wydobycia jest spadek zapotrzebowania na gaz spowodowany ciepłą zimą, zbyt wysokimi cenami surowca (od października br. średnie ceny gazu w Europie przekraczają 500 USD za 1000 m3) i zmniejszeniem aktywności produkcyjnej dużych odbiorców. W związku z kryzysem i spowolnieniem gospodarki wielu odbiorców rosyjskich, zwłaszcza w sektorze metalurgicznym, budowlanym (cementownie) i elektroenergetycznym, zapowiedziało zmniejszenie produkcji. Spada też spożycie gazu w Europie. W trzecim kwartale br. eksport gazu z Rosji do UE spadł w porównaniu z analogicznym okresem 2007 roku np. do Niemiec o 19%, do Polski o 13%. Wielu europejskich odbiorców zredukowało zakupy gazu w oczekiwaniu na obniżenie cen surowca w lutym 2009 roku (ceny gazu zmieniają się wraz z cenami ropy naftowej z kilkumiesięcznym opóźnieniem). Wymusza to na Gazpromie redukcję planów eksportowych (np. w roku 2009 eksport do Europy spadnie do 161 mld m3 z prognozowanych na ten rok 163-167 mld m3).
Spadek wydobycia jako efekt polityki inwestycyjnej
Zaplanowana obecnie redukcja wydobycia gazu pogłębia trwającą już od kilku lat tendencję spadku produkcji surowca, wynikającą z niedostatecznych inwestycji Gazpromu w nowe złoża. W prognozach na lata 2009-2010 koncern uzależnia np. wielkość wydobycia od możliwości zrekompensowania jego spadku (szacowanego na ok. 20 mld m3 rocznie) na obecnie eksploatowanych złożach dzięki zastosowaniu efektywniejszych technologii. Nawet w okresie prosperity monopol unikał inwestycji długoterminowych w rodzime zasoby, które mogłyby zastąpić wyczerpujące się złoża Syberii Zachodniej i koncentrował się na inwestycjach zagranicznych. W sytuacji kryzysu koncern nie ma środków na kosztowne projekty wydobywcze.
Konsekwencje
W krótkiej perspektywie spadek popytu na rosyjski gaz, będący skutkiem kryzysu, pozwala Gazpromowi zmniejszyć prognozowany deficyt gazu w Rosji. Już w 2007 roku deficyt gazu na rynku wewnętrzny przekraczał 4 mld m3. Zgodnie z szacunkami IEA (2007), już w roku 2010 deficyt gazu rosyjskiego (wobec zapotrzebowania wewnętrznego i zobowiązań eksportowych monopolu) może wynieść 120 mld m3, a w roku 2020 - przeszło 340 mld m3. Zmniejszony popyt na gaz spowodowany kryzysem pozwala ograniczyć ten deficyt i daje Gazpromowi czas (w ocenie samego monopolu minimum 2-3 lata) na tworzenie rezerw i bazy dla zwiększenia produkcji w przyszłości. Na radykalną poprawę wskaźników wydobycia (uruchomienie nowych złóż) potrzeba jednak kilkunastu lat. Bez dużych inwestycji, które w warunkach kryzysu wydają się mało prawdopodobne, i bez radykalnej zmiany polityki wewnętrznej w sektorze gazowym (osłabienia monopolu Gazpromu i wsparciu niezależnych producentów gazu w Rosji) groźba deficytu surowca w średniej i dłuższej perspektywie staje się bardziej realna.
* Powyższy tekst ukazał się w Biuletynie analitycznym OSW (nr 72) : „Tydzień na Wschodzie”



