Znów brak porozumienia ws. stosowania w UE glifosatu

Opryskiwanie pola, źródło Flickr

Opryskiwanie pola, źródło Flickr

W głosowaniu na forum Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz (SCoPAFF) zwolennikom przedłużenia unijnej licencji na stosowanie środków chwastobójczych zawierających glifosat zabrakło głosów do uzyskania niezbędnej w tym przypadku większości kwalifikowanej. Trwa bowiem ostry spór o to, czy ta substancja jest szkodliwa dla zdrowia, czy nie.

 

Dziesięcioletnia licencja na używanie na terenie UE glifosatu, najszerzej stosowanego na świecie środka chwastobójczego, wygasa 15 grudnia. Państwa członkowskie nie mogą dojść do porozumienia, czy i na ile ją przedłużyć. Na czwartkowym posiedzeniu SCoPAFF tylko 14 krajów opowiedziało się za przedłużeniem licencji. Informację tę potwierdziła Komisja Europejska, która zaproponowała, aby w obliczu sporu prolongować zgodę na stosowanie glifosatu nie na standardowe dziesięć, a jedynie na pięć lat.

Większość kwalifikowana w tego typu głosowaniach na forum UE oznacza jednoczesne spełnienie dwóch warunków. Decyzję musi poprzeć 55 proc. państw członkowskich UE (czyli przynajmniej 15), a także muszę one reprezentować 65 proc. unijnych obywateli. Podczas wczorajszego (9 listopada) głosowania żaden z wymogów nie został spełniony. Przeciw przedłużeniu licencji było 9 krajów, m.in. Francja, Włochy, Belgia, Austria i Luksemburg. Minister środowiska tego ostatniego kraju Carole Dieschbourg jako pierwsza poinformowała na Twitterze, że znów nie osiągnięto w sprawie glifosatu porozumienia. „Luksemburg głosował przeciw odnowieniu i przedłużeniu pozwolenia. Wynik głosowania jest dobry dla naszego zdrowia i środowiska!” – napisała luksemburska minister.

Za przedłużeniem licencji mocno optuje Wielka Brytania. Polska, wraz z Niemcami, Portugalią, Bułgarią i Rumunią, wstrzymała się od głosu. To zmiana stanowiska Warszawy. Podczas październikowego głosowania Polska była za przedłużeniem licencji.

Skąd kontrowersje wokół glifosatu?

Glifosat produkowany jest od ponad czterech dekad przez amerykańskiego giganta rolniczego – firmę Monsanto. Wchodzi m.in. w skład jednego z flagowych produktów tego koncernu – środka chwastobójczego Roundup. Patent na wykorzystywanie tego opracowanego w 1974 r. związku chemicznego wygasł w 2000 r. Dziś glifosat można zatem odnaleźć także w dziesiątkach innych preparatów, również tych stosowanych w Polsce.

Spór o jego wpływ na człowieka rozpoczął się za sprawą raportu przedstawionego w marcu przez podległą WHO Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC). Uznała ona, że glifosat może mieć związek z występowaniem niektórych nowotworów. UE zleciła wykonanie szeregu dodatkowych badań, pomimo tego, że Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) oraz Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznały, że nie ma dowodów na prawdziwość tezy ekspertów z IARC.

Państwa członkowskie mają w związku z powyższym różny stosunek do stosowania glifosatu. Włochy Francja, Belgia i Holandia wprowadziły już ograniczenia w jego stosowaniu. Francja daje jednak do zrozumienia, że zgodziłaby się na przyznanie glifosatowi trzyletniej licencji. To właśnie m.in. pod naciskiem Paryża KE zamiast dziesięcioletniej prolongaty proponuje o połowę krótszą.

Decyzja ws. glifosatu odłożona

Państwa członkowskie UE nie były w stanie podjąć decyzji nt. przedłużenia lub nie licencji na stosowanie substancji chemicznej o nazwie glifosat. To związek chemiczny powszechnie stosowany w środkach chwastobójczych. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) może być on odpowiedzialny za wywoływanie chorób nowotworowych. Inne raporty przeczą bowiem tej tezie.
 
Glifosat produkowany jest od czterech dekad przez amerykańskiego …

Co dalej?

Komisja Europejska zapowiedziała, że przedstawi w listopadzie ws. glifosatu jeszcze jeden wniosek dla komitetu odwoławczego. Jeśli i tym razem nie uda się uzyskać porozumienia, KE będzie mogła podjąć decyzję samodzielnie, nie oglądając się już na państwa członkowskie. Bruksela już sześć razy starała się o ich zgodę na prolongowanie zgody na stosowanie glifosatu. Na KE naciskają zarówno ekolodzy, którzy są glifosatowi przeciwni, jak i organizacje rolnicze, które chciałyby dalej używać środków ochrony roślin zawierających ten związek chemiczny.

Tymczasem Parlament Europejski ma odmienne zdanie od Komisji Europejskiej. 24 października europosłowie przyjęli niewiążącą rezolucję wzywającą do całkowitego wycofania się ze stosowania glifosatu do grudnia 2022 r., przy czym zakaz stosowania środków zawierających tę substancję w gospodarstwach domowych wszedłby w życie niemal natychmiast.

W 2016 r. 48 eurodeputowanych z 13 krajów poddało się demonstracyjne badaniom moczu na obecność śladów glifosatu. Każda z próbek dała wynik pozytywny. Średnio dopuszczalny poziom stężenia tej substancji był przekroczony 17 razy. Raporty EFSA i ECHA powołują się jednak na wyniki 3300 innych testów pokazujących, że poprawne stosowanie preparatów i nieprzekraczanie dopuszczalnych dawek jest bezpieczne dla zdrowia ludzi. Na wyniki nowych badań zleconych przez Brukselę trzeba będzie jeszcze poczekać. Wciąż nie wiadomo też czy w tym czasie unijni rolnicy będą stosować glifosat.

Decyzja PE ws. nawozów sztucznych niekorzystna dla Polski

Miliardowe straty i utrata nawet kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. Takie mogą być dla naszego kraju – zdaniem polskich europosłów – skutki wejścia w życie nowego rozporządzenia nawozowego. Chodzi o zaproponowany przez PE bardzo niski limit zawartości kadmu. Metal ten jest jednak bardzo szkodliwy dla człowieka.
 
Eurodeputowani z Polski, i to zasiadający we wszystkich frakcjach, postulowali by górny …