Marnowanie żywności. Czy istnieje rozwiązanie?

źródło: flickr.com_BrianLynch

Według danych Parlamentu Europejskiego, każdego roku obywatele UE wyrzucają około 88 milionów ton żywności. Oczekuje się, że do 2020 roku ta liczba wyniesie około 126 milionów ton, jeśli nie zostaną podjęte natychmiastowe działania.

 

Obecnie marnotrawienie żywności stanowi problem globalny, który w ostatnich latach zyskał znaczenie polityczne i społeczne. Według sprawozdań specjalnych Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, będzie on odgrywał coraz większą rolę, zwłaszcza w kontekście potrzeby wyżywienia rosnącej populacji światowej.

Liczby pokazują, że za 70 proc. marnowania żywności odpowiadają gospodarstwa domowe, gastronomia i handel detaliczny. Sektor produkcji i przetwórstwa stanowi pozostałe 30 proc.

Instytucje i ich własne marnowanie żywności

Każdy, kto obserwuje wydarzenia unijne w Brukseli, może zobaczyć niekończące się ilości posiłków przygotowywanych na unijne wydarzenia. Żywności jest tak dużo, że – jak zapewnia ​​wielu lobbystów, dziennikarzy i stażystów – przez kilka dni można żyć w całości dzięki gościnności UE.

Wiele instytucji, podobnie jak i wiele dużych zakładów żywieniowych przygotowuje ogromne ilości żywności z nadzieją ona całkowitą konsumpcję.

Zwykle bywa jednak tak, że nie wiadomo co dalej dzieje się z niespożytą żywnością.

Pomysł na odpady

Posłanka do Parlamentu Europejskiego z frakcji socjaldemokratycznej Daciana Sârbu zwróciła się ostatnio w tej kwestii do Komisji Europejskiej. W szczególności zastanawiała się, czy żywność ze stołówki Parlamentu Europejskiego, Komisji i Rady UE jest przekazywana do stowarzyszeń charytatywnych w Brukseli.

W samej stolicy UE w 2015 r. było 2,5 tys. osób bezdomnych. W mieście działa również bank żywności, który ściśle współpracuje z przemysłem spożywczym.

Ludzie pracujący w stołówkach instytucji UE twierdzą, że nie mogą zabrać ze sobą jedzenia do domu ze względu na „bezpieczeństwo żywności”, nie mówiąc już o oddaniu go osobie trzeciej. Powód: większość używanych składników musi być spożyta w ciągu jednego dnia.

Z zimą za pasem i tysiącami osób mieszkających w parkach i na ulicach Brukseli trudno uwierzyć, że instytucjach UE nie można znaleźć nikogo, kto zdecyduje się na wydanie tej żywności.

Problem marnotrawienia żywności  w Polsce

Z kolei, w Polsce marnuje się rocznie około 9 mln ton żywności. Tak pokazują dane opublikowane w raporcie Komisji Europejskiej w październiku 2010 r. Działają tu, jak i w innym państwach członkowskich, Banki Żywności, których celem  jest ratowanie żywności przed zmarnowaniem oraz edukacja i uczenie szacunku do żywności. 24 maja 2017 r. świętowane było 20-lecie Federacji Polskich Banków Żywności.

„Żywność jest dla nas zbyt ważna, by ją tak po prostu wyrzucać. Poprzez pozyskiwanie żywności wśród producentów i dystrybutorów zapobiegamy niepotrzebnej utylizacji. Otrzymaną żywność przekazujemy organizacjom społecznym zajmującym się dożywianiem osób najbardziej potrzebujących” – mówi Marek Borowski, Prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

W marcu zeszłego roku, podczas wielkanocnego spotkania w Caritas Archidiecezji Krakowskiej premier Beata Szydło zapowiedziała przygotowanie ustawy, która sprawi, że pełnowartościowa, niesprzedana żywność z dużych sieci handlowych zamiast na śmietnik, trafi do najbardziej potrzebujących.

Kolejnym sposobem na uniknięcie marnowania jedzenia jest oddanie jej komuś znajomemu. Z badania CBOS z 2016 r. pt. „Deklaracje Polaków na temat marnotrawienia żywności” wynika, że prawie dwie trzecie (61 proc.) Polaków otwarcie przyznaje, że nigdy nie oddaje żywności jeszcze dobrej do spożycia komuś znajomemu, a 12 proc. robi to rzadko.

Cztery lata temu w Niemczech zrodził się pomysł serwisu społecznościowego służącego do dzielenia się jedzeniem. Ruch tzw. foodsharingu dotarł także do Polski. Obecnie istnieje dziewięć „Jadłodzielni” w Warszawie, a ponad piętnaście kolejnych w innych miastach Polski. „Jadłodzielnie to miejsca, w których każdy może zostawić nadmiar jedzenia albo się nim poczęstować” – mówią Agnieszka Bielska i Karolina Hansen, założycielki Foodsharing Warszawa.

Drobne zmiany, takie jak uważniejsze planowanie zakupów, branie na wynos niedokończonego jedzenia z restauracji czy wyrobienie w sobie nawyku korzystania z Jadłodzielni, mogą przyczynić się do odwrócenia tej tendencji, a w konsekwencji – do zminimalizowania tego szkodliwego zjawiska.

Zmniejszenie o połowę marnowania żywności do 2030 r.

Na poziomie Komisji Europejskiej za sprawy związane z marnotrawieniem żywności odpowiada Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności. W 2015 r. Unia Europejska wyznaczyła cel na 2030 r., czyli zmniejszenie o 50 proc. marnowania żywności. W tym celu została stworzona nowa platforma poświęcona marnowaniu żywności i odpadom żywnościowym, służąca lepszej koordynacji sytuacji między państwami członkowskimi.

Pierwsze sprawozdanie państw członkowskich ma zostać przedstawione dopiero 30 czerwca 2023 r. Brak niestety konkretnego terminu, w którym Komisja ma przyjąć akt wykonawczy ustanawiający wspólną metodykę pomiaru marnotrawstwa żywności.