UE domaga się dostępu do ofiar walk w Birmie

Uchodźcy z grupy etnicznej Rohindża, źródło: Flickr

Uchodźcy z grupy etnicznej Rohindża, źródło: Flickr

Komisja Europejska obiecuje pomoc humanitarną dla ludności z muzułmańskiej mniejszości Rohindża. W czwartek na forum Parlamentu Europejskiego zostanie przedstawiony wniosek o wprowadzenie unijnych sankcji wobec Birmy. Tymczasem już 370 tys. Rohindżów uciekło do sąsiedniego Bangladeszu.

 

Komisarz ds. pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego Christos Stylianides zapowiedział wczoraj, że KE zwiększy fundusz pomocowy dla ludności z muzułmańskiej grupy Rohindża. W maju, podczas wizyty komisarza w graniczącym z Bangladeszem birmańskim stanie Rakhine, zapowiedziano utworzenie wartego 12 mln euro funduszu na pomoc Rohindża. Po ostatnich wydarzeniach zwiększono tę kwotę o kolejne 3 mln euro.

„UE wzmacnia swoje działania humanitarne, bo sytuacja robi się coraz bardziej krytyczna. Dodatkowe fundusze pomogą zapewnić schronienie, wodę, żywność i pomoc medyczną osobom dopiero przybyłym do Bangladeszu, a także tym, którzy wciąż pozostają na terenie Birmy. Oczywiście jeśli tylko będzie możliwy do nich dostęp. UE wzywa tym samym do umożliwienia dotarcia do Rohindżów w Birmie oraz o poszanowanie w tym kraju praw człowieka” – napisał w swoim oświadczeniu komisarz Stylianides. O dopuszczenie unijnej pomocy humanitarnej na terenie stanu Rakhine zaapelowała też Wysoka Przedstawiciel ds. Zagranicznych Federica Mogherini. Wniosek w tej sprawie złożył już ambasador UE przy ASEAN Francisco Fontan.

Krwawe walki i exodus cywilów

Najnowsza fala walk między birmańskimi wojskami rządowymi a partyzancką Armią Zbawienia Arakan Rohindża (ARSA) wybuchła pod koniec ubiegłego miesiąca. 25 sierpnia rebelianci zaatakowali około 30 celów wojskowych i policyjnych w stanie Rakhine. Siły rządowe odpowiedziały kontrofensywą „w celu przywrócenia porządku”. Jak jednak informuje strona rebeliancka, dochodzi w istocie do czystek etnicznych, pacyfikacji i palenia wsi, które zamieszkują Rohindża. Działania te miałyby na celu wygnanie jak największej liczby muzułmańskiej ludności z kraju. Wiadomo, że w walkach zginęło już ponad 400 osób (w tym 370 Rohindża), a 370 tys. zbiegło do Bangladeszu. ARSA ogłosiła w niedzielę jednostronne zawieszenie broni, aby umożliwić dostarczenie cywilom pomocy humanitarnej.

Uchodźcy w Europie – Krótki przewodnik po faktach

W 2015 r. 65 milionów ludzi na świecie pozostawiło swoje domy, by uciec przed konfliktem zbrojnym, prześladowaniami lub efektami katastrof naturalnych. To najwięcej od II Wojny Światowej. Kim są uchodźcy? Przed czym uciekają? Dokąd? Co robi w związku z tzw. kryzysem uchodźczym Europa? – krótko odpowiadamy na te pytania.
 
Uchodźca a emigrant
Uchodźca to osoba, która opuszcza swój kraj, …

Konflikt zbrojny w stanie Rakhine trwa od października 2016 r. Od tamtego czasu armia birmańska prowadzi zakrojoną na szeroką skalę operację przeciw muzułmańskim rebeliantom. Organizacje międzynarodowe, w tym ONZ, alarmowały jednak, że nierzadko dochodzi do zabójstw i gwałtów na ludności cywilnej. Według niektórych informacji sytuacja nosiła nawet znamiona czystek etnicznych. W sprawie ostatniej eskalacji walk zbierze się dziś na zamkniętym posiedzeniu (na wniosek Wielkiej Brytanii i Szwecji, a przy sprzeciwie Chin) Rada Bezpieczeństwa ONZ. Tymczasem szefowa birmańskiego rządu, pani Aung San Suu Kyi poinformowała, że nie weźmie udziału w zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W kraju miały ją zatrzymać właśnie walki w stanie Rakhine.

Ostre apele do Lady

Ostatnie wydarzenia kładą się poważnym cieniem na Birmie (sam kraj używa nazwy Mjanma), która podnosi się po kilkudziesięciu latach brutalnej dyktatury. Najpierw dzięki tzw. szafranowej rewolucji z 2007 r., a potem wolnym wyborom przeprowadzonym w listopadzie 2015 r., krajem rządzi wcześniej opozycyjna Narodowa Liga na Rzecz Demokracji. Jej wieloletnia liderka, więziona politycznie i nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla Aung San Suu Kyi stoi od niemal dwóch lat na czele rządu (pełniąc specjalnie skonstruowaną funkcję „State Counsellor of Myanmar”). Nazywana przez wiele lat ” The Lady” pani Suu Kyi już w ubiegłym roku została podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ ostro skrytykowana za brak reakcji na pogromy Rohindża. Pojawiały się nawet apele o odebranie jej pokojowego Nobla.

Wybory w Mjanmie: UE chwali

W niedzielę (8 listopada), Mjanmarczycy poszli do urn wyborczych. Były to wybory szczególne – po raz pierwszy od ponad półwiecza istnieje szansa na zakończenie rządów wojskowych, którzy trzymają w kraju władzę od czasu zamachu stanu z 1962 r.>> Czytaj więcej o kampanii wyborczej w MjanmeMjanmaMjanma (wówczas Birma) stała się kolonią brytyjską na początku XIX w. Niepodległość …

Jutro na forum Parlamentu Europejskiego zostanie natomiast złożony wniosek o nałożenie na Birmę unijnych sankcji. Projekt rezolucji w tej sprawie złożył konserwatywny brytyjski europoseł pakistańskiego pochodzenia Amjad Bashir (EKR). Domaga się on natychmiastowego wstrzymania jakichkolwiek handlowych i inwestycyjnych rozmów z Birmą, rozpoczęcia nacisków na rząd w Naypyidaw aby wstrzymał „wszelkie zbędne restrykcje w stanie Rakhine” oraz wystosowania oficjalnego apelu do Aung San Suu Kyi aby zdecydowanie potępiła działania armii wobec Rohindża. Unijne sankcje wobec Birmy funkcjonowały do 2013 r. Zniesiono je w związku z systematycznie poprawiającym się poziomem przestrzegania praw człowieka w tym kraju.

Ciężki los Rohindża

W 51-milionowej, w przeważającej większości buddyjskiej Birmie mieszka około 1,1 mln muzułmanów. W większości należą oni właśnie do grupy etnicznej Rohindża. Powszechnie uważani są za jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie. Na terenie Birmy mieszkają od pokoleń, ale w absolutnej większości nie posiadają birmańskiego obywatelstwa. Rząd centralny nie przyznaje im także statusu oficjalnej grupy etnicznej. W sumie w Birmie (pełna nazwa kraju to Związek Mjanmy) wyróżnionych jest aż 135 takich oficjalnie uznanych grup. Rohindża nie mają tego statusu i w praktyce pozostaje im miejsce bezpaństwowców. Nie mają przez to dostępu do służby zdrowia, edukacji czy legalnej pracy. Bardzo utrudnione jest w takim przypadku także podróżowanie.

Większość buddyjskich mieszkańców Birmy uważa Rohindża za nielegalnych imigrantów z Bangladeszu. Etnografowie nie są jednak zgodni co do pochodzenia tej grupy etnicznej. Według jednej z wersji wywodzą się oni od muzułmanów zamieszkujących te tereny od ponad dziesięciu wieków. Według innej od XIX-wiecznych uciekinierów z Bengalu.