Śmierć laureata Nagrody Nobla: oświadczenie przywódców UE

Źródło: https://www.facebook.com/europeancouncilpresident/photos/a.556217764515549.1073741828.543228812481111/981053748698613/?type=3&theater

W rekcji na śmierć laureata Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo przywódcy Unii Europejskiej wezwali chińskie władze do wypuszczenia osób przetrzymywanych w więzieniach z powodów politycznych.

 

We wtorek (13 lipca) przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wydali oświadczenie w reakcji na śmierć noblisty Liu Xiaobo. We wspólnym stanowisku liderzy europejscy wyrazili głęboki smutek po śmierci Liu, podkreślając, że wielokrotnie zwracali się do Pekinu o zezwolenie na wyjazd laureata wraz z żoną za granicę, by tam mógł poddać się leczeniu.

Przywódcy wezwali rząd chiński do wypuszczenia innych więźniów sumienia, odsiadujących kary za działalność opozycyjną.

Jednocześnie przewodniczący zaapelowali o „zdjęcie jakichkolwiek ograniczeń w poruszaniu się i komunikacji” z członków rodziny Liu, tak aby mogli pochować go „zgodnie ze swoimi życzeniami”. Żona laureata Liu Xia przetrzymywana jest w areszcie domowym, chociaż nie została skazana za żadne przestępstwo, jej brat odsiaduje karę w więzieniu.

Reakcja komitetu norweskiego

„Uważamy za głęboko niepokojący fakt, iż Liu Xiaobo nie został przetransportowany do ośrodka, w którym mógłby otrzymać adekwatną pomoc medyczną, zanim jego stan zdrowia stał się krytyczny” – powiedział Berit Reiss-Andersen zasiadający w komitecie noblowskim. „Rząd chiński ponosi odpowiedzialność za tę przedwczesną śmierć” – dodał.

Za działalność na rzecz poszanowania praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej Liu został w 2010 r. nagrodzony Pokojową Nagrodą Nobla. Przyznanie nagrody odbyło się w rok po osadzeniu działacza na 11 lat w więzieniu.

Noblista wielokrotnie był przetrzymywany i więziony przez władze ChRL, których nie bał się głośno krytykować. W 2009 r. Liu został pozbawiony wolności w skutek skierowania petycji do władz Pekinu, w której to wzywał do zniesienia systemu jednopartyjnego w Chinach.

Śmierć w niewoli

W maju świat obiegła informacja o krytycznym stanie zdrowia laureata Nagrody Nobla. U 61-latka zdiagnozowano raka wątroby, co od razu wywołało reakcję wśród europejskich przywódców, którzy oferowali Liu leczenie. Rząd chiński nie zgodził się jednak na wyjazd działacza, zapewniając, że chory otoczony jest najlepszą możliwą opieką.

Od poniedziałku stan zdrowia Liu stopniowo się pogarszał. Jako ostateczną przyczynę zgonu, którą chińskie władze podały w czwartek w godzinach popołudniowych, uznano niewydolność wielonarządową.

Reakcja Pekinu

W dzień po śmierci aktywisty (piątek 14 lipca) chińskie władze stanowczo skrytykowały wypowiedzi świata zachodniego. Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych uznał oświadczenia przywódców państw za „nieodpowiedzialne”. Ponadto Pekin poinformował, że w jego opinii przyznanie Liu Nobla „sprofanowało nagrodę” i zaprzeczyło jej idei.

Chen Guangcheng, chiński aktywista, który w 2012 r. wyemigrował do USA nawołuje, by „nie patrzeć na śmierć Liu Xiaobo jak na zwykłą, naturalna śmierć”. „Został zabity przez Chińską Partię Komunistyczną” – dodaje Chen oskarżając jednocześnie Pekin o świadome działanie na niekorzyść zdrowia noblisty.